Przemoc jako ciekawostka. O materiale „Sekrety branży filmów dla dorosłych

W ostat­nich dniach zapo­zna­ły­śmy się z mate­ria­łem „Sekre­ty bran­ży fil­mów dla doro­słych opu­bli­ko­wa­nym na kana­le OjWoj­tek w ser­wi­sie YouTube.

Kil­ka ele­men­tów tego mate­ria­łu budzi nasz zde­cy­do­wa­ny sprze­ciw. Lek­ki ton roz­mo­wy oraz roz­ryw­ko­wa for­ma utrud­nia­ją dostrze­że­nie prze­mo­cy, wyzy­sku i nie­rów­no­ści, któ­re sta­no­wią istot­ną część rze­czy­wi­sto­ści prze­my­słu por­no­gra­ficz­ne­go. Por­no­gra­fia nie jest tema­tem, któ­ry moż­na oma­wiać wyłącz­nie w kate­go­riach roz­ryw­ki. To zja­wi­sko nio­są­ce real­ne kon­se­kwen­cje spo­łecz­ne, eko­no­micz­ne i zdro­wot­ne, wyma­ga­ją­ce rze­tel­nej oraz odpo­wie­dzial­nej reflek­sji. Por­no­gra­fia nie jest tema­tem, któ­ry moż­na oma­wiać wyłącz­nie w kate­go­riach cie­ka­wost­ki czy roz­ryw­ki. Jed­no­cze­śnie w mate­ria­le poja­wił się nie­zwy­kle waż­ny frag­ment – roz­mo­wa z byłą aktor­ką bran­ży por­no­gra­ficz­nej w Japo­nii – Nen­ne. Jej świa­dec­two zasłu­gu­je na szcze­gól­ną uwagę.

Wywiad, frag­ment filmu:

Ojwoj­tek: Kie­dy nagry­wa­łaś JAV [Japa­ne­se Adult Video – przyp. red.], jaki to był naj­częst­szy rodzaj filmów?

Nen­ne: Bra­łam udział w wie­lu fil­mach, gdzie uży­wa­no wobec mnie prze­mo­cy i trak­to­wa­no mnie bar­dzo ostro, ale naj­gor­sze jest to, że zna­la­złam się w cięż­kiej sytu­acji, bo czło­wiek, któ­ry wpro­wa­dził mnie do bran­ży, zabie­rał bar­dzo dużą część zysków ze wszyst­kich pro­duk­cji, w jakich wystę­po­wa­łam. Nor­mal­nie dosta­wa­ła­bym oko­ło 200 tysię­cy jenów [4550zł – przyp. red.], za jed­ną pro­duk­cję, ale mój pośred­nik zabie­rał ponad poło­wę tej kwoty.

Ojwoj­tek: Ale ogól­nie dosta­jesz zapła­tę za dzień? Za dzień na pla­nie. Ile fil­mów moż­na zro­bić w jeden dzień?

Nen­ne: Jed­no [Jed­na pro­duk­cja – przyp. red.]

Ojwoj­tek: Któ­ra zawie­ra róż­ne rodza­je sek­su, tak?

Nen­ne: Była taka pro­duk­cja, gdzie byłam sama z trze­ma męż­czy­zna­mi. Naj­pierw musia­łam zro­bić to ze wszyst­ki­mi naraz, a potem jesz­cze były osob­ne sce­ny poje­dyn­czo, więc było to bar­dzo wyma­ga­ją­ce dla moich narzą­dów płcio­wych. Zazwy­czaj dzień zdję­cio­wy trwa od pią­tej rano do oko­ło dwu­dzie­stej drugiej.

Ojwoj­tek: A co z two­im zdro­wiem psy­chicz­nym? Byłaś zmę­czo­na? Jak czu­łaś się po takich dniach?

Nen­ne: Pod­czas zdjęć z regu­ły sta­ra­łam się wyłą­czać, nie myśleć za dużo i po pro­stu mia­łam nadzie­ję, że wszyst­ko pój­dzie dobrze. Nie mia­łam za bar­dzo wybo­ru, bo jeśli zaczę­ła­bym narze­kać, że coś mnie boli, to resz­ta eki­py od razu by mnie zbesz­ta­ła, a jak pro­duk­cja i człon­ko­wie eki­py cię nie polu­bią, to nie będą z tobą wię­cej nagry­wać. Dodat­ko­wo czło­wiek, o któ­rym wspo­mi­na­łam wcze­śniej, zawsze mi gro­ził, że jak nie będę robić tego, co mi każą, to zro­bi ze mnie pro­sty­tut­kę. Mówił, że i tak po wystę­po­wa­niu w tych fil­mach nie znaj­dę innej pra­cy i gro­ził mi wie­le razy. Myślę, że to jest ciem­na stro­na tej bran­ży, o któ­rej mało się mówi.

W przy­to­czo­nym wywia­dzie sły­szy­my nie tyl­ko o prze­mo­cy, a otrzy­mu­je­my opis całe­go sys­te­mu zależ­no­ści i wyzy­sku. Była aktor­ka opo­wia­da o bru­tal­nych prak­ty­kach sek­su­al­nych, wie­lo­go­dzin­nych sesjach zdję­cio­wych, skraj­nym obcią­że­niu orga­ni­zmu oraz eko­no­micz­nym wyko­rzy­sty­wa­niu przez alfon­sa, któ­ry przej­mo­wał znacz­ną część jej wyna­gro­dze­nia. Mówi rów­nież o atmos­fe­rze, w któ­rej zgła­sza­nie bólu, zmę­cze­nia czy sprze­ci­wu mogło ozna­czać utra­tę moż­li­wo­ści zarob­ku. Nie­po­ko­ją­ce są rela­cje doty­czą­ce gróźb i zastra­sza­nia, Prze­trwan­ka opi­su­je sytu­ację, w któ­rej oso­ba odpo­wie­dzial­na za wpro­wa­dze­nie jej do bran­ży gro­zi­ła jej pro­sty­tu­cją, jeśli nie będzie wyko­ny­wać pole­ceń. W takich warun­kach trud­no mówić o swo­bod­nym podej­mo­wa­niu decy­zji. Zamiast tego widzi­my mecha­ni­zmy pre­sji, zależ­no­ści eko­no­micz­nej i pod­po­rząd­ko­wa­nia, któ­re ogra­ni­cza­ją moż­li­wość real­nej odmowy.

Tym­cza­sem mate­riał OjWojt­ka trak­tu­je te wyzna­nia jako jeden z wie­lu ele­men­tów nar­ra­cji o „sekre­tach” bran­ży por­no­gra­ficz­nej. Cier­pie­nie kon­kret­nej oso­by zosta­je spro­wa­dzo­ne do roli inte­re­su­ją­ce­go seg­men­tu pro­gra­mu, po któ­rym moż­na płyn­nie przejść do kolej­nych egzo­tycz­nych cie­ka­wo­stek. Widz nie jest zachę­ca­ny do głęb­szej reflek­sji nad prze­mo­cą i wyzy­skiem, lecz do ich bier­ne­go konsumowania.

War­to zazna­czyć, że obec­na dzia­łal­ność roz­mów­czy­ni nie umniej­sza doświad­czeń, o któ­rych opo­wia­da. Fakt, że dziś pozo­sta­je zwią­za­na z prze­my­słem sek­su­al­nym, nie spra­wia, że wyko­rzy­sty­wa­nie, któ­re­go doświad­czy­ła, zasłu­gu­ją na mniej uważ­ne trak­to­wa­nie. Tego rodza­ju nar­ra­cja poja­wia się wyjąt­ko­wo czę­sto: jeśli kobie­ta nie odrzu­ca cał­ko­wi­cie sek­su­al­no­ści komer­cyj­nej, to jej wcze­śniej­sze doświad­cze­nia prze­mo­cy trak­to­wa­ne są z mniej­szą powa­gą. W prak­ty­ce pro­wa­dzi to do ocze­ki­wa­nia, że ofia­ry muszą udo­wod­nić swo­ją krzyw­dę przede wszyst­kim poprzez cał­ko­wi­te wyco­fa­nie się z danej branży.

W Japo­nii podob­ne świa­dec­twa oka­za­ły się na tyle licz­ne i nie­po­ko­ją­ce, że w 2022 roku par­la­ment przy­jął spe­cjal­ną usta­wę mają­cą zapo­bie­gać szko­dom zwią­za­nym z udzia­łem w pro­duk­cjach por­no­gra­ficz­nych oraz chro­nić „sek­su­al­ną god­ność jed­nost­ki”. Bada­nia [1] wska­zu­ją, że 1 na 4 kobie­ty w Japo­nii w wie­ku 15–39 lat zetknę­ła się z pro­po­zy­cją lub rekru­ta­cją do pra­cy jako model­ka albo aktor­ka. Wśród nich 1 na 7 dekla­ro­wa­ła, że póź­niej żąda­no od niej udzia­łu w nagra­niach o cha­rak­te­rze sek­su­al­nym, o któ­rych wcze­śniej nie zosta­ła poin­for­mo­wa­na lub na któ­re nie wyra­zi­ła zgody.

Trud­no rów­nież nie zauwa­żyć pew­nej sprzecz­no­ści obec­nej w mate­ria­le. Z jed­nej stro­ny poja­wia się kry­tycz­ny komen­tarz wobec pro­duk­tów ero­tycz­nych imi­tu­ją­cych dzie­cię­ce twa­rze lub cia­ła, przed­sta­wia je jako jako prze­kro­cze­nie gra­nic i nie­po­ko­ją­cy prze­jaw sek­su­ali­za­cji nie­let­nich. Z dru­giej stro­ny znacz­nie mniej kry­tycz­nie potrak­to­wa­no seg­ment doty­czą­cy zaku­pu uży­wa­nej bie­li­zny rekla­mo­wa­nej poprzez sko­ja­rze­nia z „zapa­chem licealistki”.

Choć oba zja­wi­ska nie są toż­sa­me, odwo­łu­ją się do tego same­go nie­po­ko­ją­ce­go mecha­ni­zmu kul­tu­ro­we­go: ero­ty­zo­wa­nia mło­do­ści dziew­cząt i budo­wa­nia wokół niej war­to­ści ryn­ko­wej. W tym kon­tek­ście pre­zen­to­wa­nie podob­nych prak­tyk przede wszyst­kim jako egzo­tycz­nych cech kra­ju może pro­wa­dzić do baga­te­li­zo­wa­nia szer­sze­go pro­ble­mu kul­tu­ry, w któ­rej mło­dość dziew­cząt bywa trak­to­wa­na jako towar, este­ty­ka lub fetysz.

Poka­zu­je to, że pro­blem nie ogra­ni­cza się do jed­nost­ko­wych histo­rii. Mówi­my o zja­wi­sku spo­łecz­nym, któ­re wyma­ga kry­tycz­nej ana­li­zy i real­nej ochro­ny osób nara­żo­nych na wykorzystanie.

Gdy sły­szy­my o prze­mo­cy, pre­sji, bólu, eko­no­micz­nej zależ­no­ści i groź­bach kie­ro­wa­nych wobec osób pró­bu­ją­cych sta­wiać gra­ni­ce, trud­no mówić wyłącz­nie o „roz­ryw­ce dla doro­słych”. Za pro­duk­tem kon­su­mo­wa­nym przez milio­ny ludzi sto­ją kon­kret­ne oso­by, któ­rych zdro­wie, gra­ni­ce i god­ność są pod­po­rząd­ko­wa­ne ocze­ki­wa­niom ryn­ku. Dla­te­go por­no­gra­fia nie jest wyłącz­nie pry­wat­nym wybo­rem kon­su­men­ta. Jest rów­nież pyta­niem o odpo­wie­dzial­ność spo­łecz­ną, o rela­cje wła­dzy, o gra­ni­ce ludz­kiej eks­plo­ata­cji i o to, czy cier­pie­nie innych może zostać uspra­wie­dli­wio­ne fak­tem, że zosta­ło zamie­nio­ne w produkt.

Bibliografia

[1] Gen­der Equ­ali­ty Bure­au Cabi­net Offi­ce (Japan). Kyodo­san­ka­ku 2022 sta­ti­sti­cal report on women’s expe­rien­ces of recru­it­ment and sexu­al explo­ita­tion risks. Tokyo: Cabi­net Offi­ce; 2022

Bada­nie zosta­ło prze­pro­wa­dzo­ne na zle­ce­nie japoń­skie­go Biu­ra ds. Rów­no­ści Płci i doty­czy­ło doświad­czeń kobiet w wie­ku 15–39 lat zwią­za­nych z rekru­ta­cją do pra­cy w cha­rak­te­rze mode­lek, akto­rek oraz wyko­naw­czyń tre­ści o cha­rak­te­rze seksualnym.