Część II: Socjalistyczna, feministyczna i transpłciowa analiza  „pracy seksualnej”

 

Dzi­siaj pre­zen­tu­je­my tekst ame­ry­kań­skiej abo­li­cjo­nist­ki i komu­nist­ki, Espe­ran­zy Fon­se­ci, będą­cy odpo­wie­dzią na przy­ję­cie przez Demo­kra­tycz­nych Socja­li­stów Ame­ry­ki tzw. Rezo­lu­cji nr 53, któ­ra uzna­ła dekry­mi­na­li­za­cję „pra­cy sek­su­al­nej” za jeden z fun­da­men­tal­nych postu­la­tów par­tii. Wyda­rzy­ło się to po gorą­cym ape­lu wysto­so­wa­nym do DSA przez akty­wist­ki z Nowe­go Jor­ku dzia­ła­ją­ce na rzecz „dekry­mu” i to do nich bez­po­śred­nio zwra­ca się Fon­se­ca. Cho­ciaż tekst ten jest odpo­wie­dzią na bar­dzo „lokal­ny”, ame­ry­kań­ski pro­blem, ma on walo­ry uni­wer­sal­ne, a linia argu­men­ta­cji Fon­se­ci jest wymie­rzo­na w cały akty­wizm na rzecz „sexwor­ku”, dla­te­go też zde­cy­do­wa­ły­śmy się zapre­zen­to­wać go pol­skiej Czy­tel­nicz­ce i mamy nadzie­ję, że przy­bli­ży on Jej linię argu­men­ta­cyj­ną, do któ­rej rów­nież nam jest bli­sko. Ze wzglę­du na dłu­gość ory­gi­na­łu tekst został podzie­lo­ny na dwie czę­ści. Pierw­sza dostęp­na jest już na naszej stro­nie internetowej.

Alek­san­dra Bielska

TRIGGER WARNING: Gwałt

Nie można naprawić przemocy w brutalnym przemyśle, można go tylko znieść

Pra­wi­dło­wo stwier­dza­cie, że więk­szość osób w han­dlu usłu­ga­mi sek­su­al­ny­mi „robi to, aby unik­nąć upodla­ją­cej, nisko płat­nej pra­cy, któ­ra może mieć bar­dziej rygo­ry­stycz­ne har­mo­no­gra­my, wyklu­cza­ją­ce oso­by nie­peł­no­spraw­ne, mat­ki, stu­dent­ki i wie­le osób, któ­re są jedy­ny­mi żywi­ciel­ka­mi rodzi­ny”. Jed­nak z jakie­goś powo­du, zamiast znieść warun­ki, któ­re popy­cha­ją kobie­ty ku pro­sty­tu­cji, decy­du­je­cie się zre­for­mo­wać sam han­del seksem.

Pro­sty­tu­cja zawsze zacho­wa swój kla­so­wy cha­rak­ter: ofe­ru­jąc ogrom­ne korzy­ści tym nie­licz­nym na górze, a jed­no­cze­śnie narzu­ca­jąc naj­bar­dziej bru­tal­ne for­my wywłasz­cze­nia i prze­mo­cy tym na samym dole. Wyni­ka to z sił ryn­ko­wych i praw ruchu kapi­ta­li­zmu. Zli­kwi­do­wa­nie klas spo­łecz­nych w jed­nej bran­ży ozna­cza­ło­by, że kla­sy musia­ły­by zostać zli­kwi­do­wa­ne w całym spo­łe­czeń­stwie. Gdy­by tak się sta­ło, han­del sek­sem prze­stał­by ist­nieć. Wie­my to z (1) histo­rycz­nej ana­li­zy pocho­dze­nia han­dlu sek­sem w pier­wot­nym przy­własz­cze­niu zdol­no­ści repro­duk­cyj­nych i sek­su­al­nych kobie­tom jako wła­sno­ści pry­wat­nej oraz (2) z zani­ka­nia han­dlu sek­sem w real­nie ist­nie­ją­cych gospo­dar­kach socjalistycznych.

Han­del sek­sem pod wpły­wem sił ryn­ko­wych zawsze będzie skut­ko­wał pogor­sze­niem warun­ków byto­wych dla osób w nim uwię­zio­nych. Chce­cie żądać wyż­szych sta­wek? Nie­ste­ty, kobie­ta sto­ją­ca niżej w hie­rar­chii spo­łecz­nej od Was zro­bi to taniej. Chce­cie żądać bez­piecz­niej­szych warun­ków pra­cy? Zawsze znaj­dzie się bar­dziej wyzy­ski­wa­na kobie­ta – czy to w bied­niej­szych dziel­ni­cach w Waszym pań­stwie, czy za gra­ni­cą, na pery­fe­riach impe­ria­li­zmu. Wraz z dekry­mi­na­li­za­cją alfon­sów i klien­tów wzra­sta świa­to­wy han­del sek­sem. Wraz z tym wzro­stem rynek sta­je się nasy­co­ny, a ceny i warun­ki byto­we pro­sty­tu­tek spadają.

Spół­dziel­nie kobiet w pro­sty­tu­cji też nie są roz­wią­za­niem. Współ­wła­sność koope­ra­ty­wy nadal pod­le­ga tym samym kon­ku­ren­cyj­nym siłom ryn­ko­wym, któ­re nie­uchron­nie pro­wa­dzą do tego same­go kapi­ta­li­stycz­ne­go wyzy­sku, jakie­go doświad­cza­ją pra­cow­ni­ce w przed­się­bior­stwach, któ­re nie są zarzą­dza­ne przez nie. [1]

Widzi­my prze­ni­ka­nie się han­dlu sek­sem z impe­ria­li­zmem, naj­le­piej zde­ma­sko­wa­ne w bran­ży tury­sty­ki sek­su­al­nej. Jak zauwa­ża Maria Mies w „Patriar­chy and Accu­mu­la­tion on a World Sca­le” (ang. „Patriar­chat i świa­to­wa akumulacja”): 

„Głów­nym pro­duk­tem eks­por­to­wym, któ­ry – pew­nie nawet bar­dziej niż piasz­czy­ste pla­że – przy­cią­ga nie­prze­li­czo­ne rze­sze tury­stów z Japo­nii, Sta­nów Zjed­no­czo­nych czy Euro­py, są azja­tyc­kie, afry­kań­skie i laty­no­skie kobie­ty” oraz że „lokal­ne rzą­dy ofe­ru­ją swo­je oby­wa­tel­ki jako tury­stycz­ny rary­tas”. [2] 

Uto­wa­ro­wie­nie pro­sty­tu­owa­nych kobiet w kra­ju jest widocz­ne w muzy­ce głów­ne­go nur­tu, w któ­rej „dziw­ki” są wymie­nia­ne jed­nym tchem z samo­cho­da­mi, luk­su­so­wy­mi mar­ka­mi ubrań i pie­niędz­mi jako atu­ty kapi­ta­łu spo­łecz­ne­go, któ­re muszą być wyeks­po­no­wa­ne, aby udo­wod­nić czy­jeś bogac­two i domi­na­cję. Za gra­ni­cą z kolei prze­ja­wia się jako zachod­nia, męska fik­sa­cja „na samo­cho­dach i egzo­tycz­nych waka­cjach sek­su­al­nych”, któ­ra jest tak sil­na według Mies, że „rzą­dy robią wszyst­ko, co w ich mocy, aby dostar­czyć tych dwóch naj­waż­niej­szych maso­wych dóbr kon­sump­cyj­nych po dość niskiej cenie”. Mię­dzy­na­ro­do­wy han­del sek­su­al­ny może być rozu­mia­ny jedy­nie jako poważ­ne wyko­rzy­sty­wa­nie sek­su­al­ne nara­żo­nych na rasizm kobiet jako narzę­dzi aku­mu­la­cji kapitału.

Myśle­nie, że moż­na poło­żyć kres impe­ria­li­zmo­wi i pro­du­ko­wa­nym przez nie­go han­dlo­wi sek­sem poprzez budo­wa­nie związ­ków zawo­do­wych (co jest ide­ali­stycz­ne, bio­rąc pod uwa­gę to, że w pro­sty­tu­cji nie ma „sze­fa” rozu­mia­ne­go w tra­dy­cyj­nym zna­cze­niu tego sło­wa) jest zwy­kłą fan­ta­zją. Ten fakt, w pew­nym stop­niu, odpo­wia­da za pro­ble­ma­tycz­ność ter­mi­nu „pra­ca sek­su­al­na”. Strip­ti­zer­ki mogą być w sta­nie uzwiąz­ko­wić się, ponie­waż mają sze­fa i miej­sce pra­cy, ale pro­sty­tut­ki nie. A bio­rąc pod uwa­gę, że otwar­cie i nie bez przy­czy­ny sprze­ci­wia­cie się lega­li­za­cji pro­sty­tu­cji, któ­ra dopro­wa­dzi­ła­by do powsta­nia sze­fów i maso­wych bur­de­li, argu­ment o związ­ko­wej orga­ni­za­cji jest dyskusyjny.

Praw­dzi­wa wła­dza nie pole­ga na for­mo­wa­niu luź­nych sto­wa­rzy­szeń w celu upro­sze­nia spraw­cy prze­mo­cy o nie­co mniej sady­stycz­ne znę­ca­nie się. Praw­dzi­wa wła­dza to moż­li­wość zmiaż­dże­nia wro­ga – bur­żu­azji, alfon­sa, klien­ta, sute­ne­ra – w celu znie­sie­nia warun­ków powo­du­ją­cych wyzysk. Musi­my znisz­czyć ich świa­to­wy rynek sprze­da­ży i han­dlu kobie­ta­mi i dziew­czyn­ka­mi, oraz zaini­cjo­wać rewo­lu­cyj­ny ruch doma­ga­ją­cy się cał­ko­wi­tej popra­wy warun­ków życia kobiet.

Nama­wia­nie do naby­wa­nia kom­pe­ten­cji finan­so­wych jako roz­wią­za­nie pro­ble­mu nasze­go znie­wo­le­nia w han­dlu sek­su­al­nym, jest rażą­co nie­prze­my­śla­ne i, szcze­rze mówiąc, obraź­li­we. Nigdy w histo­rii kapi­ta­li­stycz­ne­go wyzy­sku „pla­no­wa­nie finan­sów”, „edu­ka­cja na temat zarzą­dza­nia zaso­ba­mi” czy inne obwi­nia­ją­ce ofia­ry ubó­stwa stra­te­gie, nie były w sta­nie ukró­cić uci­sku kla­so­we­go. Sprze­ci­wia­jąc się „pra­wu do wyj­ścia”, ale ofe­ru­jąc na wpół ser­decz­ne „roz­wią­za­nia”, poka­zu­je­cie, że bar­dziej przej­mu­je­cie się ochro­ną alfon­sów i klien­tów niż obro­ną kobiet.

Kie­dy twier­dzi­cie, że jedy­nym praw­dzi­wym dzie­dzic­twem nie­wol­nic­twa jest prze­mysł peni­ten­cjar­ny, rażą­co baga­te­li­zu­je­cie wpływ nie­wol­nic­twa na nasze spo­łe­czeń­stwo. Nawet pobież­ne bada­nie trans­atlan­tyc­kie­go han­dlu nie­wol­ni­ka­mi poka­zu­je, że dzie­dzic­two nie­wol­ni­cze­go han­dlu prze­ni­ka pra­wie wszyst­kie obsza­ry ame­ry­kań­skie­go życia, w tym mię­dzy inny­mi: usłu­gi gastro­no­micz­ne, napiw­ki, pra­ce domo­we, pra­ce rol­ni­cze, pra­wo pra­cy, tech­ni­ki zarzą­dza­nia nauko­we­go, tech­no­lo­gię nad­zo­ru i tak, nawet han­del seksem.

Pra­cow­ni­cy mogą orga­ni­zo­wać związ­ki zawo­do­we, aby wal­czyć ze swo­im sze­fem, nie­wol­ni­cy mogą tyl­ko orga­ni­zo­wać gwał­tow­ne powsta­nia lub ucie­kać od swo­ich panów. Ist­nie­je wie­le udo­ku­men­to­wa­nych przy­pad­ków tego, że alfon­si ozna­ko­wy­wa­li swo­je kobie­ty [3], podob­nie jak kie­dyś robio­no to nie­wol­ni­com; uży­wa­li tak­tyk przy­mu­su i oszu­stwa, aby docie­rać do dzie­ci i nimi han­dlo­wać [4] oraz sto­so­wa­li naj­gor­sze moż­li­we for­my prze­mo­cy [5], aby utrzy­mać kon­tro­lę nad pro­sty­tu­owa­ny­mi, głów­nie kolo­ro­wy­mi [6], kobie­ta­mi. Nie może­cie zor­ga­ni­zo­wać swo­je­go alfon­sa, może­cie go tyl­ko zabić [7] lub uciec [8].

Alfon­si i klien­ci nie widzą w nas ludzi. Weź­my na przy­kład sło­wa jed­ne­go ze strę­czy­cie­li: „Kobie­ty sie­dzą na kopal­ni zło­ta – mają towar mię­dzy noga­mi” [9]. Uto­wa­ro­wie­nie nie koń­czy się na sek­sie, ist­nie­ją prze­cież całe stro­ny inter­ne­to­we pro­wa­dzo­ne przez klien­tów, poświę­co­ne wyce­nia­niu kobiet według czę­ści cia­ła, wyglą­du oraz pozio­mu i rodza­ju świad­czo­nych usług.

Okrojony zrzut ekranu niektórych kategorii występujących w „The Erotic Review” (TER). [grafika za oryginałem, przyp. tłum.]

O wie­le bar­dziej szcze­gó­ło­we niż recen­zje na Yel­pie [10] są te zamiesz­cza­ne w „The Ero­tic Review” (TER) [ang. „Prze­gląd ero­tycz­ny”] [11] i innych „ser­wi­sach do recen­zji eskor­tek”, gdzie użyt­kow­ni­cy doko­nu­ją roz­człon­ko­wa­nia kobie­ty na jej czę­ści skła­do­we. Każ­da część jej cia­ła jest prze­zna­czo­na do oce­ny, więc może­cie tam zoba­czyć ran­kin­gi dla kate­go­rii takich jak: cip­ka, pier­si, figu­ra, wygląd pier­si (młodzieńczy/​starszy), a dla osób trans­pł­cio­wych nawet ilość i jakość ich wytry­sku (będą­cy prak­tycz­nie nie­osią­gal­ny dla trans kobiet na hor­mo­nach, ale powszech­nie wyma­ga­ny przez kupu­ją­cych). To nie jest coś, co moż­na zre­for­mo­wać. Jest to natu­ral­na kon­se­kwen­cja uto­wa­ro­wie­nia istot ludz­kich, zwłasz­cza kobiet.

Zaprze­cza­nie, że ten rodzaj kobie­ce­go roz­człon­ko­wa­nia nie dys­cy­pli­nu­je męskiej psy­chi­ki do tego, aby roz­człon­ko­wać wszyst­kie swo­je poten­cjal­ne part­ner­ki sek­su­al­ne – aby je oce­nić i war­to­ścio­wać na pod­sta­wie ich czę­ści skła­do­wych – jest wyka­za­niem się cał­ko­wi­tą igno­ran­cją na temat tego, jak funk­cjo­nu­je kul­tu­ra. I wia­ra w to, że takie stro­ny inter­ne­to­we mogą być zaka­za­ne przez usta­wę jest podwój­nie igno­ranc­kie: ci męż­czyź­ni już uży­wa­ją cza­tów, nie­za­leż­nych stron inter­ne­to­wych i grup na Face­bo­oku, aby oce­niać kobie­ty, któ­re kupu­ją. To już się dzieje.

Pro­sty­tu­cja uku­ta zosta­ła w reak­cjo­ni­zmie. Jest prze­siąk­nię­ta age­izmem [uprze­dze­niem ze wzglę­du na wiek, przyp. tłum.], ponie­waż pre­miu­je mło­de kobie­ty, któ­re w pew­nym momen­cie zawsze sta­ją się „za sta­re”. Jest prze­siąk­nię­ta able­izmem, ponie­waż glo­ry­fi­ku­je kobie­ty peł­no­spraw­ne jako ide­al­ne for­my kobie­co­ści, a jed­no­cze­śnie fety­szy­zu­je lub odrzu­ca kobie­ty nie­peł­no­spraw­ne. Jest prze­siąk­nię­ta rasi­zmem, ponie­waż żeru­je na sła­bo­ściach i podat­no­ści na zagro­że­nia sko­lo­ni­zo­wa­nych kobiet, ceni bia­łe ponad kolo­ro­wy­mi i fety­szy­zu­je czar­ne, brą­zo­we i azja­tyc­kie pro­sty­tut­ki. Jest prze­siąk­nię­ta trans­fo­bią, ponie­waż żywi się bez­bron­no­ścią kobiet trans i fety­szy­zu­je je. Jest prze­siąk­nię­ta mizo­gi­nią, ponie­waż uczy męż­czyzn, że kobie­ty są towa­ra­mi do kupie­nia według woli i ponie­waż oce­nia je w zależ­no­ści od ich atrak­cyj­no­ści dla męskie­go spoj­rze­nia [male gaze].

Może­cie argu­men­to­wać, że opo­wia­da­cie się za znie­sie­niem han­dlu usłu­ga­mi sek­su­al­ny­mi, ale tyl­ko wraz ze znie­sie­niem całej „pra­cy zarob­ko­wej”. Jed­nak taka „nega­cja poprzez nega­cję” pro­wa­dzi do śle­pe­go zauł­ka. Ten sam argu­ment odno­si się czę­sto do Izra­ela: „Tak, pań­stwo izra­el­skie dopusz­cza się ludo­bój­stwa na Pale­styń­czy­kach, ale wszyst­kie pań­stwa są repre­syj­ne, więc nie powin­ni­śmy wyróż­niać Izra­ela”. Taka logi­ka pro­wa­dzi jedy­nie do bez­czyn­no­ści poprzez baga­te­li­zo­wa­nie pra­cy, któ­rą może­my wyko­nać, aby rato­wać życie na dro­dze do szer­szej rewo­lu­cji społecznej.

Socja­li­stycz­ne femi­nist­ki – nie chcąc zacho­wa­nia pro­sty­tu­cji jako insty­tu­cji spo­łecz­nej, w nadziei na to, że „nie­wi­dzial­na ręka ryn­ku” dopro­wa­dzi kobie­ty do bez­piecz­niej­szych warun­ków pra­cy – powin­ny, zamiast tego pod­jąć pró­bę roz­bi­cia han­dlu sek­su­al­ne­go wraz z każ­dym innym patriar­chal­nym ele­men­tem rze­czy­wi­sto­ści, z zamia­rem prze­kształ­ce­nia spo­łe­czeń­stwa i poło­że­nia kre­su prze­śla­do­wa­niom ze wzglę­du na płeć i klasę.

Kim są prawdziwe penitencjarne feministki [carceral feminists]?

Cho­ciaż wie­my, że kry­mi­na­li­za­cja kobiet uwię­zio­nych w han­dlu sek­sem nie jest roz­wią­za­niem, błę­dem było­by zało­że­nie, że dekry­mi­na­li­za­cja klien­tów i alfon­sów dopro­wa­dzi­ła­by do lep­szych warun­ków dla samych pro­sty­tu­tek. Samo ist­nie­nie insty­tu­cji alfon­sa jest prze­stęp­stwem. Jest to insty­tu­cja odra­ża­ją­ca i nikt nie ma pra­wa być alfon­sem, tak jak nikt nie ma pra­wa być panem nie­wol­ni­ków. Mówie­nie, że alfons jest prze­stęp­cą, nie ozna­cza, że jego reha­bi­li­ta­cja ma się odby­wać poprzez bur­żu­azyj­ny sys­tem peni­ten­cjar­ny. Nale­ży jed­nak powie­dzieć, że nikt nie ma pra­wa stać się alfon­sem; że potrzeb­ny jest mecha­nizm repre­sji wobec alfon­sów, żeby powstrzy­mać ich przed ata­kiem na bez­bron­ne kobie­ty i wię­zie­niem ich w warun­kach nie­wol­ni­czych; że kobie­ty ucie­ka­ją­ce przed alfon­sa­mi, potrze­bu­ją fizycz­nej ochro­ny przed swo­ich oprawcami.

Ist­nie­ją dowo­dy na to, że pań­stwa [12], któ­re zde­kry­mi­na­li­zo­wa­ły [13] lub zale­ga­li­zo­wa­ły alfon­sów i klien­tów [14], nie doświad­cza­ją spad­ku prze­mo­cy wobec pro­sty­tu­tek, wręcz prze­ciw­nie – docho­dzi do jej wzro­stu. W Kana­dzie Sąd Naj­wyż­szy orzekł, że kry­mi­na­li­za­cja alfon­sów i klien­tów była nie­zgod­na z kon­sty­tu­cją, co mia­ło umoż­li­wić pra­wo kil­ku zamoż­nym „pra­cow­ni­kom sek­su­al­nym” do lep­sze­go pro­wa­dze­nia swo­je­go „biz­ne­su”. [15] W ten spo­sób przy­znał, że ist­nie­ją dwie kla­sy pro­sty­tu­tek: te wol­ne kobie­ty bur­żu­azyj­ne (mniej­szość) i masy kobiet pro­le­ta­riac­kich zmu­szo­nych do pro­sty­tu­cji (więk­szość). Dekry­mi­na­li­za­cja klien­tów i alfon­sów poma­ga jedy­nie mniej­szo­ści uprzy­wi­le­jo­wa­nych „pra­cow­nic sek­su­al­nych”, a lek­ce­wa­ży te na dole hie­rar­chii, dla­te­go też zamiast chro­nić nabyw­ców i han­dla­rzy, powin­ni­śmy stwa­rzać moż­li­wo­ści dla osób naj­bar­dziej zagro­żo­nych han­dlem sek­sem. Jak wyra­zi­ła to jed­na z kana­dyj­skich, pro­le­ta­riac­kich, femi­ni­stycz­nych orga­ni­za­cji [Avant-gar­de Com­mu­ni­ste du Cana­da, przyp. tłum.]: 

Musi­my odrzu­cić ideę, że pro­sty­tu­cja może być roz­wią­za­niem lub sie­cią bez­pie­czeń­stwa spo­łecz­ne­go dla pro­le­ta­riac­kich kobiet. Zamiast tego powin­ni­śmy wal­czyć o two­rze­nie real­nych moż­li­wo­ści – zatrud­nie­nia, edu­ka­cji itp. [16].

Nie mów­cie mi, że jedy­nie wzy­wa­cie do zaprze­sta­nia kry­mi­na­li­za­cji kobiet w han­dlu sek­sem. Gdy­by tyl­ko o to Wam cho­dzi­ło, było­by to w więk­szo­ści zgod­ne z oświad­cze­niem AF3IRM [17], a prze­cież się z nim nie zga­dza­cie… Róż­ni­my się w tym, że Wy pra­gnie­cie zde­kry­mi­na­li­zo­wać rów­nież klien­tów i alfon­sów, a w ten spo­sób pró­bu­je­cie zale­ga­li­zo­wać i uspra­wie­dli­wić pra­wo bur­żu­azyj­nych męż­czyzn do kupo­wa­nia pro­le­ta­riu­szek; pra­wo osad­ni­ków do kupo­wa­nia rdzen­nych kobiet; pra­wo zachod­nich męż­czyzn do kupo­wa­nia kobiet z glo­bal­ne­go południa.

Argu­ment, że pra­wo pra­cy a nie pra­wo kar­ne powin­no być wyko­rzy­sty­wa­ne do ochro­ny osób w han­dlu usłu­ga­mi sek­su­al­ny­mi, opie­ra się na błęd­nym zro­zu­mie­niu ame­ry­kań­skie­go sys­te­mu praw­ne­go. Pra­wo pra­cy jest pra­wem cywil­nym, a naj­waż­niej­sze czyn­ni­ki zagra­ża­ją­ce kobie­tom w han­dlu usłu­ga­mi sek­su­al­ny­mi pod­le­ga­ją pra­wu kar­ne­mu: gwałt, napaść fizycz­na i sek­su­al­na, nie­wol­nic­two, han­del ludź­mi i rabu­nek. Tak więc nawet jeśli mia­ły­by­śmy uzy­skać jakieś nie­wiel­kie „pra­wa pra­cow­ni­cze” do han­dlu usłu­ga­mi sek­su­al­ny­mi, kwe­stie te nadal były­by roz­wią­zy­wa­ne przez pra­wo kar­ne ze wzglę­du na cha­rak­ter nasze­go sys­te­mu praw­ne­go. Dla­te­go taki argu­ment jest bezsensowny.

Nie ma potrze­by myśle­nia o kry­mi­na­li­za­cji w tak banal­ny i binar­ny spo­sób. W osta­tecz­nym roz­ra­chun­ku może­my i musi­my bro­nić naszych sióstr pro­le­ta­riu­szek, potę­pia­jąc jed­no­cze­śnie sadyzm prze­my­słu sek­su­al­ne­go oraz wyzysk ze stro­ny kupu­ją­cych i alfon­sów. Jak wyka­za­ło AF3IRM [18], oba są moż­li­we: może­my być prze­trwan­ka­mi, nie będąc ofia­ra­mi ani przestępczyniami.

Mówi­cie, że abo­li­cjo­nist­ki są peni­ten­cjar­ny­mi femi­nist­ka­mi [car­ce­ral femi­ni­sts], a jed­nak to alfon­si trzy­ma­ją swo­je pro­sty­tut­ki w quasi-wię­zie­niach, eko­no­micz­nie i fizycz­nie pod­po­rząd­ko­wu­jąc je, tak że nie są w sta­nie od nich uciec. Wię­zie­nia wyko­rzy­stu­ją pra­cę więź­niów  do przy­własz­cza­nia war­to­ści dodat­ko­wej, sute­ne­rzy i pań­stwo uży­wa­ją pra­cy sek­su­al­nej do przy­własz­cza­nia war­to­ści dodat­ko­wej. Rynek han­dlu sek­sem uwię­ził kobie­ty. W osta­tecz­nym roz­ra­chun­ku, przez Waszą obro­nę praw alfon­sów i klien­tów, to Wy jeste­ście praw­dzi­wy­mi femi­nist­ka­mi penitencjarnymi.

Stanie za prostytucją jest zawsze w ostatecznym rozrachunku staniem za klientem

Twier­dzi­cie, że „migranc­kie salo­ny masa­żu czę­sto słu­żą jako miej­sce kom­for­tu, uzdro­wie­nia i prze­trwa­nia – zarów­no dla imi­gran­tów jak i imi­gran­tek, któ­rzy i któ­re wal­czą o utrzy­ma­nie wła­snej pod­mio­to­wo­ści w kapi­ta­li­stycz­nym pań­stwie, przy­mu­so­wo roz­dzie­la­ją­cym ich gra­ni­ca­mi i arbi­tral­ny­mi walutami”.

Chcia­ła­bym wyra­zić się bar­dzo jasno: deba­ta na temat han­dlu usłu­ga­mi sek­su­al­ny­mi nigdy nie powin­na opie­rać się na tym, jak bar­dzo klien­ci lubią kupo­wać pro­sty­tut­ki. Oczy­wi­ście cie­szą się z tego i w wie­lu przy­pad­kach robią to ze wzglę­du na swo­je uza­leż­nie­nie, czu­jąc się zmu­sze­ni do kupo­wa­nia pro­sty­tu­tek ze wzglę­du na wyob­co­wa­ne warun­ki współ­cze­sne­go życia i ich oso­bi­ste pra­wo do naszych ciał. Co wię­cej, jeśli twier­dzi­my, że „pra­ca sek­su­al­na odby­wa się za obo­pól­ną zgo­dą”, ale następ­nie uza­sad­nia­my ist­nie­nie han­dlu sek­su­al­ne­go na pod­sta­wie tego, że klien­ci się w ten spo­sób wyży­wa­ją, to roz­mo­wa na temat zgo­dy jest de fac­to niemożliwa.

Bro­ni­cie pra­wa klien­tów do kupo­wa­nia kobiet, aby mogli się zado­wo­lić i wyko­rzy­stu­je­cie to jako uza­sad­nie­nie do ist­nie­nia han­dlu sek­sem, argu­men­tu­jąc, że spo­łecz­nie koniecz­ne jest, aby na zawsze ist­nia­ła rezer­wo­wa armia pro­le­ta­riac­kich kobiet słu­żą­ca męż­czy­znom do zaspo­ko­je­nia wła­snych pra­gnień. A ponie­waż histo­rycz­nie pro­sty­tu­cja nigdy nie ist­nia­ła bez kla­sy rzą­dzą­cej, któ­ra w pierw­szej kolej­no­ści mia­ła uprzy­wi­le­jo­wa­ny dostęp do pro­sty­tu­tek, wal­czy­cie o pra­wo kla­sy kapi­ta­li­stycz­nej do kupo­wa­nia kobiet pro­le­ta­riac­kich, kie­dy i jak tyl­ko zechce. Ponad­to, ponie­waż pro­sty­tu­cja zawsze ist­nia­ła w spo­łe­czeń­stwach kla­so­wych, twier­dzi­cie, że naj­bar­dziej uci­ska­ne kla­sy robot­ni­cze, zmu­szo­ne zły­mi warun­ka­mi gospo­dar­czy­mi i spo­łecz­ny­mi, powin­ny sta­no­wić tę rezer­wo­wą armię prostytutek.

Jest to wyraź­ny przy­kład na to, że w osta­tecz­nym roz­ra­chun­ku dzia­ła­nie na rzecz pro­sty­tu­cji zawsze doty­czy wol­no­ści męż­czyzn do kupo­wa­nia kobiet, a nigdy w rze­czy­wi­sto­ści pra­wa kobiet do uwol­nie­nia się od spo­łe­czeń­stwa, w któ­rym jedy­ną rze­czą, jaką mają do sprze­da­nia, są ich wła­sne ciała.

Aktywizm „pro-sexwork” to liberalny feminizm

Pra­wi­dło­wo stwier­dza­cie, że zwo­len­nicz­ki pro­sty­tu­cji uwa­ża­ne są za libe­ral­ne femi­nist­ki, ale zaraz potem mówi­cie, że nie jeste­ście libe­rał­ka­mi, ponie­waż wasz ruch opie­ra się na kry­ty­ce kapi­ta­li­zmu. Takie twier­dze­nie jest zwod­ni­cze, ponie­waż libe­ra­lizm jest hege­mo­nicz­ny w naszym spo­łe­czeń­stwie i trud­no uciec od „zdro­we­go roz­sąd­ku”, jakim jest (neo)liberalna ide­olo­gia. Ta ide­olo­gicz­na twier­dza jest tak solid­na, że nawet te z nas, któ­re są w sta­nie prze­ła­mać ją na tyle, aby stać się anty­ka­pi­ta­list­ka­mi, nadal zma­ga­ją się z libe­ra­li­zmem, któ­ry zara­ża nasze ruchy, pro­wa­dząc nas do błęd­nych idei i opor­tu­ni­zmu. Gdy­by ruch anty­ka­pi­ta­li­stycz­ny nie był z grun­tu libe­ral­ny na pod­sta­wie tego, że wystę­pu­je naprze­ciw kapi­ta­li­zmo­wi, wów­czas nie było­by potrze­by wal­czyć z rewi­zjo­ni­zmem wewnątrz orga­ni­za­cji, przy­wra­ca­nie gospo­da­rek kapi­ta­li­stycz­nych nigdy nie mia­ło­by miej­sca w naro­dach socja­li­stycz­nych, a z kolei socja­li­stycz­ne akty­wist­ki nie były­by wchła­nia­ne na powrót w libe­ra­lizm i nie odrzu­ca­ły­by swo­ich war­to­ści na rzecz „dosto­so­wa­nia się”.

Wie­le femi­ni­stek głów­ne­go nur­tu uwa­ża swo­je bez­kry­tycz­ne popar­cie dla han­dlu sek­sem za rady­kal­ne podej­ście, ponie­waż jest ono bun­tow­ni­cze wobec pury­tań­skich war­to­ści „zdro­we­go roz­sąd­ku”, z któ­ry­mi dora­sta­ły. Jed­nak taki femi­nizm nie może być rady­kal­ny, ponie­waż legi­ty­mi­za­cja han­dlu sek­sem nie rzu­ca wyzwa­nia same­mu sys­te­mo­wi, a wręcz prze­ciw­nie – zapew­nia kom­fort ist­nie­nia na pery­fe­riach patriar­chal­ne­go spo­łe­czeń­stwa i kul­tu­ry kapi­ta­li­stycz­nej. Han­del sek­sem jest nie­od­łącz­ną czę­ścią spo­łe­czeń­stwa kla­so­we­go. Bur­żu­je i osad­ni­cy uwiel­bia­ją han­del sek­sem, ponie­waż pozwa­la im on na nie­ogra­ni­czo­ny dostęp do ciał pod­po­rząd­ko­wa­nych klas kobiet. Femi­nist­kom optu­ją­cym za han­dlem sek­sem w isto­cie dale­ko do socja­li­stek. W rze­czy­wi­sto­ści są one głę­bo­ko pod wpły­wem libe­ra­li­zmu, ide­olo­gii nazna­czo­nej inten­syw­nym indy­wi­du­ali­zmem i roz­wi­nię­tej przez rosną­cą bur­żu­azję w rewo­lu­cyj­nym okre­sie od feu­da­li­zmu do kapi­ta­li­zmu. Pod­czas gdy libe­ral­ni teo­re­ty­cy roz­kwi­ta­ją­cych spo­łe­czeństw kapi­ta­li­stycz­nych bro­ni­li kolo­nia­li­zmu, nie­wol­nic­twa i ludo­bój­stwa pod egi­dą ochro­ny wol­no­ści oso­bi­stej nie­licz­nych, libe­ral­ne femi­nist­ki bro­nią prze­my­słu z natu­ry opar­te­go na wyzy­sku, któ­ry naj­sil­niej oddzia­łu­je na kobie­ty wraż­li­we na wpływ impe­ria­li­zmu w ramach bro­nie­nia ich wła­snej wol­no­ści oso­bi­stej. W tym przy­pad­ku zawsze pole­ga to na ochro­nie wol­no­ści bur­żu­azyj­nych męż­czyzn w dostę­pie do ciał proletariuszek.

Kie­dy odrzu­ca­cie abo­li­cjo­nizm jako bez­po­śred­nie potom­stwo femi­ni­zmu dru­giej fali, celo­wo igno­ru­je­cie trze­cio­świa­to­we, rewo­lu­cyj­ne, pro­le­ta­riac­kie i rdzen­ne femi­ni­zmy. Zapa­tyst­ki w Chia­pas, z któ­rych wie­le prze­trwa­ło han­del sek­sem, nie pozwa­la­ją na pro­sty­tu­cję na swo­im tery­to­rium. Jest to zna­ne jako Zasa­da nr 33 Pra­wa Rewo­lu­cyj­ne­go [19] i ist­nie­je nie z powo­du obłud­ne­go bur­żu­azyj­ne­go mora­li­zmu, ale dla­te­go, że Zapa­tyst­ki znio­sły patriar­chal­ne i kapi­ta­li­stycz­ne warun­ki, któ­re pro­wa­dzą do pro­sty­tu­cji. Odrzu­ce­nie ich per­spek­ty­wy nobi­li­tu­je jedy­nie spoj­rze­nie z reak­cyj­nej per­spek­ty­wy Zacho­du, któ­ra nie uwzględ­nia rdzen­no­ści (sło­wa­mi Chan­dry Mohan­ty) [20].

Rewo­lu­cjo­nist­ki na całym świe­cie takie jak Alek­san­dra Koł­łon­taj, Nad­ież­da Krup­ska, Kla­ra Zetkin, Róża Luk­sem­burg, Anu­ra­dha Ghan­dy, towa­rzysz­ka Parva­ti, komen­dant­ka Ama­da i nie­zli­czo­ne inne kobie­ty zaan­ga­żo­wa­ne w rewo­lu­cje na Fili­pi­nach, w Rosji, Chi­nach, Afga­ni­sta­nie, Indiach, Nepa­lu, Mek­sy­ku, Pale­sty­nie itd. stwier­dza­ły jasno, że pro­sty­tu­cja to wyzysk sek­su­al­ny i nie ma dla niej miej­sca w wyeman­cy­po­wa­nym spo­łe­czeń­stwie socja­li­stycz­nym.

Kon­cen­tru­jąc się na indy­wi­du­al­nym pra­wie kil­ku pro­sty­tu­tek do osią­gnię­cia kapi­ta­li­stycz­ne­go suk­ce­su kosz­tem kobiet pro­le­ta­riac­kich i kolo­ni­zo­wa­nych, jedy­nie powie­la­cie libe­ral­ną ide­olo­gię suk­ce­su indy­wi­du­al­ne­go kosz­tem inte­re­su więk­szo­ści. Jak zauwa­ża Anu­ra­dha Ghan­dy w „Phi­lo­so­phi­cal Trends in the Femi­nist Move­ment” (ang. „Tren­dy filo­zo­ficz­ne w ruchu femi­ni­stycz­nym”), libe­ra­lizm kon­cen­tru­je się na pra­wach indy­wi­du­al­nych, a nie zbio­ro­wych (pra­wo do kup­na kobiet vs pra­wo do wyj­ścia i nie bycia pro­sty­tu­to­wa­ną), jest ahi­sto­rycz­ny (nie rozu­mie roli pro­sty­tu­cji w histo­rii), mecha­nicz­nie wspie­ra for­mal­ną rów­ność kosz­tem innych klas kobiet (for­mal­na rów­ność alfon­sów i klien­tów kosz­tem tych, któ­re są prze­my­ca­ne i zmu­sza­ne do pro­sty­tu­cji) i nie kwe­stio­nu­je struk­tur gospo­dar­czych i poli­tycz­nych, któ­re powo­du­ją patriar­chal­ną dys­kry­mi­na­cję (nie rozu­mie mate­rial­nych sił two­rzą­cych rynek pro­sty­tu­cji) [21].

Ze wzglę­du na pro­pro­sty­tu­cyj­ny akty­wizm kie­ro­wa­ny przez naj­bar­dziej uprzy­wi­le­jo­wa­ne „pra­cow­ni­ce sek­su­al­ne” [22], wie­le naszych sióstr zwró­ci­ło się ku fał­szy­wej świa­do­mo­ści, bio­rąc ata­ki na han­del sek­su­al­ny za ata­ki wymie­rzo­ne w ich wła­sną oso­bę. Wca­le mnie to nie dzi­wi. Kie­dyś orga­ni­zo­wa­łam pra­cow­ni­ków skle­pów spo­żyw­czych i razem ujaw­nia­li­śmy nie­bez­piecz­ne prak­ty­ki fir­my, a wów­czas kil­ko­ro naszych współ­pra­cow­ni­ków zaczę­ło się nie­zwy­kle bro­nić przed naszym akty­wi­zmem, myśląc, że ata­ku­jąc fir­mę, ata­ku­je­my ich. Ponad­to, ponie­waż kobie­ty w han­dlu sek­sem są tak czę­sto ata­ko­wa­ne pod każ­dym kątem, zro­zu­mia­łe jest to, że czu­ją się ata­ko­wa­ne przez abo­li­cjo­ni­stycz­ne femi­nist­ki. Nie o to w tym wszyst­kim cho­dzi. Musi­my to napra­wić, pod­no­sząc świa­do­mość femi­ni­stycz­ną i budu­jąc rewo­lu­cyj­ne orga­ni­za­cje socjalistyczne.

Nawet Rose­ma­rie Tong w swo­im auto­ry­tar­nym wstę­pie do teo­rii femi­ni­stycz­nej, „Femi­nist Tho­ught” (ang. „Myśl femi­ni­stycz­na”), stwierdza:

„Według mark­si­stow­skich i socja­li­stycz­nych femi­ni­stek libe­ral­ne ide­olo­gie, zwy­kle zapo­cząt­ko­wa­ne w eko­no­mii kapi­ta­li­stycz­nej, pre­zen­tu­ją prak­ty­ki takie jak pro­sty­tu­cja i macie­rzyń­stwo zastęp­cze [suro­ga­cja, przyp. tłum.] jako wol­ny wybór, co nie jest przy­pad­kiem. Libe­ral­ne ide­olo­gie twier­dzą, że kobie­ty sta­ją się pro­sty­tut­ka­mi i suro­gat­ka­mi, ponie­waż wolą te zawo­dy od innych sze­ro­ko dostęp­nych. Ale, jak zauwa­ża­ją to mark­si­stow­skie i socja­li­stycz­ne femi­nist­ki, kie­dy bied­na, nie­wy­kwa­li­fi­ko­wa­na anal­fa­bet­ka decy­du­je się sprze­dać swo­je usłu­gi sek­su­al­ne lub repro­duk­cyj­ne, ist­nie­je szan­sa, że jej wybór jest bar­dziej wymu­szo­ny niż wol­ny. W koń­cu, jeśli ktoś ma nie­wie­le wię­cej do sprze­da­nia poza wła­snym cia­łem, jego pozy­cja na ryn­ku jest dość ogra­ni­czo­na”. [23]

Kil­ka kobiet w han­dlu sek­sem może wystą­pić prze­ciw­ko abo­li­cjo­ni­zmo­wi. Nale­ży więc zapy­tać: czy powin­ny­śmy chro­nić prze­mysł z natu­ry agre­syw­ny, ponie­waż mniej­szość jego „robot­nic” ulo­ko­wa­nych w cen­trum impe­ria­li­zmu chce, aby wciąż ist­niał? Jeśli zasto­su­je­my Waszą logi­kę do prze­my­słu paliw kopal­nych, w któ­rym pra­cow­ni­cy wystą­pi­li prze­ciw­ko dzia­ła­cza­mi na rzecz ochro­ny śro­do­wi­ska, myśląc, że Ci dru­dzy pró­bu­ją ode­brać im pra­cę, to wów­czas powin­ny­śmy prze­stać wal­czyć z prze­my­słem paliw kopal­nych i po pro­stu zaak­cep­to­wać cał­ko­wi­tą zagła­dę w kata­stro­fie kli­ma­tycz­nej. Nie, zamiast tego musi­my znieść oba te prze­my­sły i zapew­nić pra­cow­ni­kom rze­czy­wi­sty, spra­wie­dli­wy plan wyjścia.

Pod wie­lo­ma wzglę­da­mi powsta­nie pro­pro­sty­tu­cyj­ne­go „femi­ni­zmu” dosko­na­le pokry­wa się z neo­li­be­ra­li­za­cją: to, co oso­bi­ste, nie jest już poli­tycz­nym, ode­rwa­nym od warun­ków mate­rial­nych, pra­wem do indy­wi­du­al­ne­go pano­wa­nia, a kapi­ta­lizm nie jest czymś, co ist­nie­je na zewnątrz, nie wpły­wa­jąc na nasze życie. Tak więc błęd­ne rozu­mie­nie pro­sty­tu­cji pro­wa­dzi nas do wycią­ga­nia błęd­nych wnio­sków na temat tego, jak pod­cho­dzić do pro­sty­tu­cji jako femi­nist­ki i socja­list­ki. W osta­tecz­nym roz­ra­chun­ku Wasz cią­gły nacisk na indy­wi­du­al­ną spraw­czość w związ­ku z histo­rycz­ną, mate­ria­li­stycz­ną i sys­te­mo­wą ana­li­zą pocho­dze­nia pro­sty­tu­cji oraz warun­ków gospo­dar­czych i spo­łecz­nych, któ­re siłą wpro­wa­dza­ją do niej uci­ska­ne kobie­ty, jest w każ­dym przy­pad­ku libe­ral­nym femi­ni­zmem.

Socjaliści muszą wezwać do zniesienia prostytucji

Twier­dzi­cie, że jeste­ście socja­li­stycz­ny­mi femi­nist­ka­mi i pra­cu­je­cie nad oba­le­niem kapi­ta­li­zmu. Pozo­sta­je się jed­nak zasta­na­wiać nad tym, jaka jest ta Wasza stra­te­gia prze­pro­wa­dze­nia spraw­nie rewo­lu­cji? Pra­wi­dło­we histo­rycz­no-mate­ria­li­stycz­ne podej­ście do oba­la­nia kapi­ta­li­zmu przy­glą­da­ło­by się rewo­lu­cjom, któ­re odnio­sły suk­ces w roz­bi­ja­niu pań­stwa bur­żu­azyj­ne­go, stu­dio­wa­niu ówcze­snych warun­ków gospo­dar­czych i spo­łecz­nych oraz traf­nym sto­so­wa­niu teo­rii oraz oka­za­ły się dosto­so­wa­ne w prak­ty­ce do mate­rial­nych uwa­run­ko­wań naszych cza­sów. Aby to zro­bić, trze­ba przyj­rzeć się real­nie ist­nie­ją­cym socja­li­zmom, o któ­rych w ogó­le nie wspo­mi­na­cie w swo­im arty­ku­le. Przy­pusz­czal­nie dla­te­go, że pra­wie wszyst­kie, jeśli nie wszyst­kie, uda­ne rewo­lu­cje były cał­kiem jasne w kwe­stii pro­sty­tu­cji: nie ma na nią miej­sca w spo­łe­czeń­stwie socjalistycznym.

Pro­sty­tu­cja zaczę­ła więd­nąć w fak­tycz­nie ist­nie­ją­cych naro­dach socja­li­stycz­nych. Nie sta­ło się to przez kry­mi­na­li­za­cję kobiet zaj­mu­ją­cych się pro­sty­tu­cją, ale dla­te­go że, jak stwier­dza Moufawad-Paul: 

„a) zaka­za­no ist­nie­nia alfon­sów i bur­de­li; b) zapew­nio­no kobie­tom pra­wo do wła­sno­ści; c) reali­zo­wa­no pro­gram rów­no­upraw­nie­nia kobiet, któ­ry nie­za­leż­nie od nie­któ­rych jego nie­po­wo­dzeń był dale­ko przed jakim­kol­wiek innym na świe­cie w tam­tym cza­sie, a nawet dzi­siaj” [24]. 

Jak słusz­nie stwier­dził Engels: 

„Spo­łe­czeń­stwo komu­ni­stycz­ne, zamiast wpro­wa­dzać wspól­no­tę kobiet [pro­sty­tu­cję], de fac­to ją likwi­du­je” [25].

Rosa Janis w tek­ście „Aga­inst Socia­list Reac­tio­na­ries: a respon­se to Jacob Rich­ter” [ang. „Prze­ciw­ko socja­li­stycz­nej reak­cji: odpo­wiedź do Jaco­ba Rich­te­ra”] zamiesz­czo­nym na jej blo­gu „The Cosmo­naut” traf­nie zauwa­ża, że:

 „[rewo­lu­cjo­ni­ści] sprze­ci­wia­li się pro­sty­tu­cji i hazar­do­wi nie ze wzglę­du na tani mora­lizm pod płasz­czy­kiem miesz­czań­skiej tro­ski, ale dla­te­go że roz­po­zna­li ubó­stwo kla­sy robot­ni­czej i zauwa­ża­li nad­wyż­kę lud­no­ści, sprze­da­wa­ną w nie­wo­lę sek­su­al­ną i dłu­gi” [26].

Prostytucja w ostatecznym rozrachunku nie może zostać zreformowana, musi zostać zniesiona wraz z warunkami, które ją stworzyły. Dlaczego tak jest?

  1. Pro­sty­tu­cja jest pozo­sta­ło­ścią patriar­chal­nych sto­sun­ków mająt­ko­wych i pozo­sta­ło­ścią znie­wo­le­nia kobiet prze­ka­za­ną przez spo­łe­czeń­stwo kla­so­we jako „pra­wo pierw­szej nocy”.
  2. To broń, któ­rej uży­wa kla­sa rzą­dzą­ca, by prze­ła­mać kla­so­wą solidarność.
  3. Cho­dzi przede wszyst­kim o pra­wo bur­żu­azyj­nych męż­czyzn do kup­na dostę­pu do ciał pro­le­ta­riac­kich kobiet.
  4. Wal­ka o wła­dzę roz­gry­wa się nad cia­łem kobie­ty i unie­moż­li­wia wyko­rze­nie­nie prze­mo­cy i gwał­tu z han­dlu seksem.
  5. Han­del sek­sem w impe­ria­li­zmie zawsze pro­wa­dzi do znie­wo­le­nia i hiper-eks­plo­ata­cji kobiet z Azji, Wysp Pacy­fi­ku, Afry­ki i Ame­ry­ki Łaciń­skiej w celu aku­mu­la­cji kapitału.
  6. Dys­cy­pli­nu­je męską psy­chi­kę, aby powią­zać bogac­two z dostę­pem sek­su­al­nym i dostę­pem do ciał kobiet, zabi­ja wraż­li­wość i repro­du­ku­je reak­cyj­ne ideologie.
  7. Pro­sty­tu­cja nie jest po pro­stu spo­łecz­nie konieczna.

Pra­wi­dło­wa socja­li­stycz­na orien­ta­cja femi­ni­stycz­na na pro­sty­tu­cję obejmowałaby:

  1. Dekry­mi­na­li­za­cję i destyg­ma­ty­za­cję prostytutek.
  2. Tłu­mie­nie glo­bal­nych ryn­ków han­dlu sek­sem poprzez ogra­ni­cza­nie na nie­go popytu.
  3. Kara­nie klien­tów i alfon­sów poza bur­żu­azyj­nym, pań­stwo­wym sys­te­mem sądowniczym.
  4. Zapew­nie­nie powszech­ne­go pra­wa do wyj­ścia i pra­wa do nie­by­cia prostytuowaną.
  5. Kon­cen­tra­cji na naj­bar­dziej wraż­li­wych w han­dlu sek­sem kobiet pro­le­ta­riac­kich, w tym kobiet, któ­re są rdzen­ne, Azja­tek, miesz­ka­nek wysp Pacy­fi­ku, czar­nych, Laty­no­sek, trans­pł­cio­wych, oraz dzieci.
  6. Reali­za­cji ambit­ne­go pla­nu na rzecz wyzwo­le­nia kobiet, a tak­że zapew­nie­nie moż­li­wo­ści do samo­roz­wo­ju kobiet na naj­niż­szym szcze­blu dra­bi­ny spo­łecz­nej – w tym dobrych miejsc pra­cy, miesz­kal­nic­twa, edu­ka­cji itp.
  7. Orga­ni­zo­wa­nia się na rzecz cał­ko­wi­te­go abo­li­cjo­ni­zmu prze­my­słu sek­su­al­ne­go na dro­dze do rewo­lu­cji społecznej.

Pro­szę Was o popra­wie­nie swo­je­go sta­no­wi­ska w spra­wie świa­to­we­go han­dlu sek­sem, roz­po­czę­cie postę­po­wa­nia na rzecz odwró­ce­nia rezo­lu­cji nr 53 [27] i potę­pie­nie Wasze­go bez­pod­staw­ne­go popar­cia dla klien­tów i alfon­sów ponad pro­le­ta­riac­ki­mi i sko­lo­ni­zo­wa­ny­mi kobie­ta­mi całe­go świata.

KLIENCI I ALFONSI SĄ WROGAMI KLASOWYMI!

ABOLICJA TERAZ!

Espe­ran­za Fonseca

PS: Nie rozu­miem, dla­cze­go uznaj­cie za „teo­rią spi­sko­wą” finan­so­wa­nie przez George’a Soro­sa grup pro­pro­sty­tu­cyj­nych, mają­cych na celu dekry­mi­na­li­za­cję alfon­sów i klien­tów. Jest to zja­wi­sko sze­ro­ko udo­ku­men­to­wa­ne – wystar­czy przyj­rzeć się jego fun­da­cji, Open Socie­ty Foun­da­tions [ang. „Otwar­te Rzecz­nic­two Spo­łecz­ne”] [28]. Już pomi­ja­jąc to, że gru­pa, na któ­rą powo­łu­je­cie się w swo­im liście [29], Fuck­för­bun­det [szw. „Kur­wy”] [30], wymie­nia na swo­jej stro­nie głów­nej orga­ni­za­cję dobro­czyn­ną George’a Soro­sa jako fun­da­to­ra kolektywu.

tłum. Alek­san­dra Bielska

 

ŹRÓDŁA

[1] Gidn­din S., “Cha­sing Uto­pia”, “Jaco­bin”, https://jacobin.com/2016/03/workers-control-coops-wright-wolff-alperovitz/ [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[2] Mies M., “Patriar­chy and Accu­mu­la­tion on a World Sca­le: Women in the Inter­na­tio­nal Divi­sion of Labo­ur”, Lon­dyn: Zet Books Ltd. 1994. 

[3] Sid­ner S., “Old Mark of Sla­ve­ry Is Being Used on Sex Traf­fic­king Vic­tims”, “CNN”, https://edition.cnn.com/2015/08/31/us/sex-trafficking-branding/index.html [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[4] Axt Peña J. C., Duque E., Mero­dio G., “They Are Not ‘Romeo Pimps’, They Are Traf­fic­kers: Over­co­ming the Social­ly Domi­nant Disco­ur­se to Pre­vent the Sex Traf­fic­king of Youth”, “Quali­ta­ti­ve Inqu­iry”, v. 26, nr 6-8, 2020. 

[5] Powers M., Rapha­el J., Reichert J. A., “Pimp Con­trol  and Vio­len­ce: Dome­stic Sex Traf­fic­king of Chi­ca­go Women and Girls”, “Women & Cri­mi­nal Justi­ce”, v  20, 2010 – Issue 1-2: Human Sex Trafficking”. 

[6] Nor­ton-Hawk M., A Com­pa­ri­son of Pimp- and Non-Pimp Con­trol­led Women, “Vio­len­ce Aga­inst Women”, v. 10, Issue 2, 2004. 

[7] Bur­ke M., “Cyn­to­ia Brown, behind bars sin­ce 16, walks free: What we know abo­ut her case”, “NBC News”, https://www.nbcnews.com/news/crime-courts/cyntoia-brown-behind-bars-16-scheduled-walk-free-what-we-n1038231 [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[8] Bel­li­sle M., “Sex traf­fic­king: For­mer vic­tim tells sto­ry of how she esca­ped”, “Reno Gazet­te Jour­nal”, https://eu.rgj.com/story/news/2014/04/05/sex-trafficking-special-report-former-victim-tells-story-of-how-she-escaped/6663101/ [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[9] Vil­la­cor­te C., “Pro­sti­tu­tion in Los Ange­les: Some pimps con­trol women with vio­len­ce, others turn on the charm”, “Los Ange­les Daily News”, https://www.dailynews.com/2014/05/18/prostitution-in-los-angeles-some-pimps-control-women-with-violence-others-turn-on-the-charm/ [dostęp 09.06. 2022 r.].

[10] “Yelp.com” – ser­wis do komen­to­wa­nia i pole­ca­nia przed­się­biorstw usłu­go­wych, https://www.yelp.pl/warszawa [dostęp 09.06.2022 r.]

[11] “The Ero­tic Review” – baza danych zrze­sza­ją­ca infor­ma­cje o klien­tach i eskort­kach z całe­go świa­ta, https://www.theeroticreview.com/ [dostęp 08.06. 2022 r.]. 

[12] Far­ley M., Moran R., “Con­sent, Coer­cion and Cul­pa­bi­li­ty: Is Pro­sti­tu­tion Stig­ma­ti­zed Work or and Explo­iti­ve and Vio­lent Prac­ti­ce Rooted in Sex, Race, and Class Ine­qu­ali­ty?”, “Archi­ves of Sexu­al Beha­vior”, 48, 1947-1953 (2019). 

[13] Far­ley M., in., “Pro­sti­tu­tion and Traf­fic­king in Nine Coun­tries. An Upda­te on Vio­len­ce and Post­trau­ma­tic Stress Disor­der”, “Jour­nal of Trau­ma Prac­ti­ce”, v. 2, 2004 – Issue 3-4. 

[14] Hsiang S., Sekar N., “Does Lega­li­za­tion Redu­ce Black Mar­ket Acti­vi­ty? Evi­den­ce from the Glo­bal Ivo­ry Expe­ri­ment and Ele­phant Poaching Data”, “Natio­nal Bure­au of Eco­no­mic Rese­arch”, https://www.nber.org/papers/w22314 [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[15] Sąd Najwyższy

[16] Avant-gar­de Com­mu­ni­ste du Cana­da, https://avantgardecommuniste-canada.com/index.php/en/ [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[17] Por., “Survi­vors not Cri­mi­nals: Over­haul of Mas­sa­ge Esta­bli­sh­ment Poli­cies are a Monu­men­tal Tur­ning Point in Anti-sex traf­fic­king efforts, Accor­ding to Femi­nist Acti­vi­sts”, “AF3IRM”, https://af3irm.org/af3irm/2020/01/survivors-not-criminals-overhaul-of-massage-establishment-policies-are-a-monumental-turning-point-in-anti-sex-trafficking-efforts-according-to-feminist-activists/ [dostęp 09.06.2022 r.]; “Ending Enti­tle­ment to Fema­le and Femi­ni­zed Bodies is Cen­tral to Women’s Libe­ra­tion”, “AF3IRM”, https://af3irm.org/af3irm/2019/07/ending-entitlement-to-female-and-feminized-bodies-is-central-to-womens-liberation/ [dostęp 08.06.2022 r.]. 

[18] Tam­że. 

[19] “AF3IRM Sup­ports Zapa­ti­sta Call to Com­bat Vio­len­ce Aga­inst Women & Ack­now­led­ges The Glo­bal Reso­nan­ce of Rule #31”, “AF3IRM”, https://af3irm.org/af3irm/2020/01/af3irm-supports-zapatista-call-to-combat-violence-against-women-acknowledges-the-global-resonance-of-rule-31/ [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[20] Chan­dra Mohanty

[21] Ghan­dy A., “Phi­lo­so­phi­cal Trends in the Femi­nist Move­ment”, https://www.marxists.org/archive/gandhy/2006/philosophical-trends-in-feminist-movement-2nd-printing.pdf [dostęp 08.06.2022 r.]. 

[22] Tam­że. 

[23] Tong R., “Femi­nist Tho­ught: A More Com­pre­hen­si­ve Intro­duc­tion”, Boul­der: Westview Press 2009. 

[24] Moufa­wad-Paul J., “The Limits of Sex Work Radi­ca­lism”, “M-L-M May­hem! Marxist-Leni­nist-Maoist reflec­tions”, https://moufawad-paul.blogspot.com/2011/07/limits-of-sex-work-radicalism.html [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[25] Engels F., „Zasa­dy komu­ni­zmu”, „Stu­denc­kie Koło Filo­zo­fii Mark­si­stow­skiej (Uni­wer­sy­tet War­szaw­ski)”, http://1917.net.pl/sites/default/files/Engels%20-%20Zasady%20Komunizmu.pdf [dostęp 09.06.2022 r.]. 

[26] Janis R., “Aga­inst Socia­list Reac­tio­na­ries: a respon­se to Jacob Rich­ter”, “Cosmo­naut”, https://cosmonaut.blog/2020/05/04/against-socialist-reactionaries-a-response-to-jacob-richer/ [dostęp 08.06.2022 r.]. 

[27] Tam­że. 

[28] Rapha­el J., “Decri­mi­na­li­za­tion of Pro­sti­tu­tion: The Soros Effect”, “Digni­ty: A Jour­nal of Ana­ly­sis of Explo­ita­tion and Vio­len­ce”, v. 3, Issue 1. 

[29] Tam­że. [30] Zob. Fuck­för­bun­det, https://www.fuckforbundet.com/english [dostęp 08.06.2022 r.].