Uwagi wstępne od redakcji
Anuradha Ghandy była indyjską działaczką komunistyczną i teoretyczką rewolucyjnego feminizmu, która całe życie poświęciła organizowaniu ruchów robotniczych, kobiecych i antykastowych, łącząc teorię marksistowską z praktyką społeczną. Więcej o biografii i działalności politycznej Ghandy można przeczytać w artykule na naszej stronie z 2022 roku autorstwa Natalii Sudoł. Słowem wstępu: Ghandy urodziła w 1954 roku w Bombaju, a większość życia spędziła „organizując społeczności wzdłuż i wszerz Indii”, angażując się m.in. w ruch naksalicki, związki zawodowe i inicjatywy na rzecz Dalitów oraz kobiet z najniższych klas, a jednocześnie rozwijając krytykę burżuazyjnego feminizmu. W swoich tekstach konsekwentnie łączyła walkę klasową, dekolonialną i feministyczną, działając w podziemiu aż do śmierci w 2008 roku. Została zapamiętana jako kobieta, która nie zgadzała się na odłączenie praktyki od teorii i dążyła do realnej zmiany warunków życia uciskanych grup społecznych. Do dziś stanowi inspirację dla dekolonialnych i antykapitalistycznych działaczek zwalczających wyzysk płciowy na całym świecie.
Poniższy fragment książki „Philosophical trends in feminist movements” jest retranslacją Zuzanny Flis, a pierwszy, pełny przekład na język polski można znaleźć na stronie Instytutu Karola Marksa. W wybranych przez nas ustępach Ghandy omawia rozwój zachodniego feminizmu liberalnego, pokazując, że jego głównym celem była walka o równość praw kobiet – ale o równość formalną, opartą na idei indywidualizmu. Na przykładzie tego nurtu (a w całości książki również innych, jak feminizm radykalny czy ekofeminizm) działaczka wykazuje, że warto przyglądać się historycznej myśli feministycznej dogłębnie i refleksyjnie, ale przede wszystkim krytycznie, nie zatrzymując się na pierwszym, pozytywnym wrażeniu, jakie może tworzyć pionierski charakter tekstów.
Feminizm liberalny
Myśl liberalno-feministyczna rozwijała się w XVIII i XIX wieku, kiedy to myślicielki takie jak Mary Wollstonecraft (1759–1797), Harriet Taylor Mill (1807–1858) czy Elizabeth Cady Stanton (1815–1902) opowiadały się za zagwarantowaniem kobietom równych praw, opierając się na liberalnym rozumieniu świata. Ówczesna walka o równouprawnienie, a w szczególności postulat przyznania kobietom praw wyborczych, czerpały głównie z jednego z dominujących wówczas nurtów filozoficznych jakim był liberalizm.
Podstawy myśli liberalnej, której trzon stanowił nacisk na znaczenie i autonomię jednostki, ukształtowały się w XVII wieku. Ówcześni piewcy liberalnej teorii politycznej, tacy jak John Locke czy Jean Jacques Rousseau, choć opowiadali się za prymatem rozumu i równością wszystkich ludzi, nie uwzględniali kobiet jako grupy w ich rozumieniu na tę równość zasługującej – szczególnie w sferze życia politycznego. Teoria liberalizmu nie przekładała się więc na pozycję kobiet w ówczesnym społeczeństwie.
Liberalizm wyłonił się wraz z rozwojem kapitalizmu w Europie, w opozycji do feudalno-patriarchalnych wartości, których podstawą była nierówność. Stał się on filozofią rosnącej w siłę burżuazji. Feudalizm opierał się na założeniu, że supremacja elit, zwłaszcza monarchów, wynika z ich wrodzonej wyższości, a reszta społeczeństwa jest im w naturalny sposób podwładna i podporządkowana. Ideologia feudalna podtrzymywała zatem hierarchię, dysproporcję praw i władzy. W przeciwieństwie do wartości feudalnych, filozofia liberalna wykształciła przekonanie o przyrodzonej równości i wolności każdego człowieka. Jak tłumaczy amerykańska profesorka teorii politycznej Zillah Eisenstein:
[Liberałowie] promowali ustrój społeczno-polityczny, który uznawałby równość każdej jednostki i zapewniłby każdemu równe możliwości rozwoju. Ta radykalnie racjonalistyczna i świecka filozofia stała się najbardziej wpływowym i postępowym nurtem myślowym epoki oświecenia. Cechował ją bardzo silny indywidualizm. Mimo to znani osiemnastowieczni liberalni filozofowie tacy jak Rousseau czy Locke nie stosowali tych postulatów do patriarchalnego modelu rodziny i pozycji, jaką zajmowały w niej kobiety. Liberalizm, który uwzględniał tylko mężczyzn jako uczestników życia gospodarczego, był więc naznaczony tą pozostałością patriarchalnych uprzedzeń. [1]
Mary Wollstonecraft należała do politycznie radykalnej części angielskiej inteligencji wśród arystokracji, która wspierała rewolucje we Francji i Ameryce. Swój słynny tekst „Wołanie o prawa kobiety” (A Vindication of the Rights of Woman) z 1791 roku napisała w odpowiedzi na konserwatywną interpretację znaczenia rewolucji francuskiej autorstwa Edmunda Burke’a. W eseju sprzeciwiała się patriarchalnym twierdzeniom o naturalnej zależności kobiet od mężczyzn, a także wizji kobiet jako niezdolnych do samodzielności, istniejących po to, by dogadzać mężczyznom. Wollstonecraft pisała o tym jeszcze zanim ruch na rzecz praw kobiet zaczął rosnąć w siłę, a jej argumenty były oparte na logice i rozsądku. Fundamentem jej analizy były podstawowe wartości oświecenia: wiara w siłę ludzkiego rozumu, a także idee wolności i równości, które wykształciły się przed wybuchem rewolucji francuskiej i amerykańskiej oraz towarzyszyły tymże. Uznawała rozsądek za jedyny autorytet i uważała, że dopóki kobiety nie będa zachęcane do rozwoju intelektualnego i polegania na własnych osądach, rozwój ludzkości będzie ograniczony. Postulowała przede wszystkim równy dostęp do edukacji, który miał umożliwić kobietom przyswojenie umiejętności racjonalnego myślenia, a także możliwość uzyskiwania przez nie zarobku i prowadzenia niezależnego życia. Wollstonecraft surowo krytykowała więc poglądy Rousseau na temat edukacji kobiet. Według filozofki, jego argumentacja za tym, że edukacja kobiet powinna różnić się od edukacji mężczyzn, przyczyniła się do sztucznego wykształcenia wśród kobiet słabości charakteru. Rousseau uważał, że kobiety powinno się kształcić w taki sposób, by wytworzyć w nich przeświadczenie o uległości jako najwyższej z cnót. Argumenty Wollstonecraft odzwierciedlają jednak klasowe uprzedzenia w jej myśleniu. Nie tylko pisała ona, że kobiety z niższych warstw społecznych wykazywały się wyższą cnotą, ponieważ pracowały i przez to były do pewnego stopnia niezależne, ale również wierzyła, że „najbardziej godnymi szacunku są te, które są najmocniej ciemiężone”. Jej książka zyskała wówczas popularność nawet w USA.
W swoim eseju z roku 1851 pt. „Uprzywilejowanie kobiet”, Harriet Taylor, przedstawicielka londyńskich środowisk burżuazyjno-inteligenckich, a także żona znanego filozofa utylitarnego Jamesa Stuarta Milla, okazała poparcie dla ruchu kobiecego w momencie, kiedy dopiero zyskiwał on na znaczeniu w Stanach Zjednoczonych. Wysuwając czysto liberalne argumenty za zrównaniem praw mężczyzn i kobiet, pisała ona w kontrze do przeciwników tych drugich:
Sprzeciwiamy się temu, by część jakiegoś gatunku wypowiadała się w imieniu innej jego części, by jednostka narzucała innej jednostce, do jakiej sfery powinna się ograniczać. Granice każdego człowieka powinny być wyznaczane wyłącznie przez to, jak wiele jest w stanie osiągnąć… [2]
A także:
Świat jest bardzo młody i ledwie zaczyna sprzeciwiać się niesprawiedliwościom. Dopiero teraz powoli znosi niewolę czarnoskórych. Czy należy się więc dziwić, że to samo nie nastąpiło jeszcze w przypadku ucisku kobiet? [2]
Liberalne podstawy ruchu kobiecego powstałego w połowie XIX wieku w Stanach Zjednoczonych są wyraźnie widoczne w Deklaracji z Seneca Falls (1848). Odczytany na pierwszym Zjeździe Kobiet dokument zaczynał się od słów:
Uważamy prawdy te prawdy za samooczywiste, iż wszyscy mężczyźni i kobiety stworzeni są równymi, że obdarzeni są przez Stwórcę niezaprzeczalnymi i niezbywalnymi prawami, a między tymi są owe do życia, wolności, oraz dążności do szczęścia. [3]
W kolejnej fazie ruchu kobiecego, pod koniec lat 60., wśród czołowych propagatorek liberalnych idei znalazły się Betty Friedan, Bella Abzug oraz Pat Schroeder. W 1966 roku Friedan założyła Narodowa Organizację na Rzecz Kobiet (National Organisation of Women – NOW). Liberalne feministki wywodziły się spośród osób działających w grupach na rzecz praw kobiet, agencjach rządowych czy komisjach. Ich początkowym celem było doprowadzenie do zmiany przepisów prawnych, które uniemożliwiały kobietom równy dostęp do edukacji czy zatrudnienia. Prowadziły także kampanie przeciwko normom społecznym, które ograniczały możliwości kobiet ze względu na ich płeć. W miarę jak bariery prawne i edukacyjne zaczęły zanikać, stało się jasne, że liberalna strategia zmiany prawa w ramach istniejącego systemu nie wystarcza, by zapewnić kobietom sprawiedliwość i wolność. Zmieniono więc strategię z walki jedynie o równość szans na walkę o równość warunków.
Oznaczało to żądanie, aby państwo odgrywało aktywniejszą rolę w tworzeniu takich środowisk, w których kobiety mogłyby rzeczywiście realizować swoje możliwości. Liberalne feministki wysuwały więc postulaty dotyczące opieki nad dziećmi, systemu opieki społecznej, ochrony zdrowia, zasiłków dla bezrobotnych czy specjalnych programów dla samotnych matek. Ponadto to właśnie działaczki tego nurtu prowadziły walkę o Poprawkę o Równych Prawach (Equal Rights Amendment – ERA). Działały one w ramach organizacji ogólnokrajowych, dzięki czemu zostały zauważone również przez media. Niektóre spośród tych pierwszych, między innymi Zillah Eisenstein, argumentowały, że liberalizm ma potencjał jako ideologia wyzwalająca, ponieważ dzięki własnym doświadczeniom życiowym, pracujące kobiety mogą dostrzec sprzeczność między liberalną demokracją jako ideologią a kapitalistycznym patriarchatem, który odmawia im równości przez tę ideologię obiecywanej. Jednak klasyczny liberalizm nie był w tej fazie wpływowym nurtem w obrębie ruchu kobiecego.
Krytyka
Liberalizm jako filozofia rozwijał się w łonie zachodniego społeczeństwa feudalnego w okresie, gdy burżuazja walczyła o dojście do władzy, dlatego też obejmował on krytykę feudalnych wartości, takich jak wiara w prawdę oraz hierarchię (czyli nierówności społeczne) jako pochodzące od Boga. Opowiadał się za rozumowym poznaniem i równymi prawami dla wszystkich jednostek. Filozofia ta opierała się jednak na skrajnym indywidualizmie, a nie na wysiłku zbiorowym. W związku z tym promowała podejście, zgodnie z którym wystarczy zapewnić wszystkim formalną, prawną równość, wskutek czego wykorzystanie dostępnych możliwości i osiągnięcie życiowego sukcesu miałoby zależeć już tylko od indywidualnego wysiłku.
Kwestia różnic klasowych i ich wpływu na możliwości dostępne danej jednostce nie została wzięta pod uwagę. Początkowo liberalizm był siłą postępu, odgrywając istotną rolę w obalaniu feudalnych instytucji społecznych i politycznych. Jednak w XIX wieku, wraz z rozwojem klasy robotniczej i jej ruchów emancypacyjnych, na pierwszy plan wysunęły się ograniczenia myśli liberalnej. Stało się tak, ponieważ burżuazja, która doszła wówczas do władzy, nie rozszerzyła postulowanych przez siebie praw na biednych czy inne uciskane grupy (takich jak kobiety czy, w przypadku USA, czarnoskórzy). Musiały one same o te prawa walczyć. Ruch kobiecy oraz ruch czarnoskórych w tamtym okresie wykorzystywały liberalne argumenty by domagać się równouprawnienia. Na czele tych ruchów stały jednak kobiety z burżuazji, które z kolei nie uwzględniały w swoich postulatach klas pracujących, w tym kobiet z klasy robotniczej.
Wraz z rozwojem myśli proletariackiej, różne nurty socjalistyczne znalazły poparcie wśród przedstawicieli klasy pracującej. Zaczęto kwestionować na wskroś burżuazyjny ustrój polityczny i społeczno-ekonomiczny oraz ograniczenia ideologii liberalnej wynikające z nacisku na równość formalną i wolność jednostki. Na tym etapie liberalizm przestał być postępowy. Obecnie widzimy, że naczelne organizacje kobiece walczące o prawa wyborcze zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Anglii działały w bardzo wąskim zakresie, z czasem stając po stronie imperializmu i antagonizując klasę robotniczą. Współcześnie liberalne feministki musiały wykroczyć poza dotychczasowe ograniczenia wynikające z postulatu formalnej równości i opowiedzieć się za państwem opiekuńczym oraz zmianami korzystnymi dla wszystkich, obejmującymi m.in. wsparcie finansowe dla samotnych matek czy więźniów.
Podsumowując, liberalizm cechują poniższe wady:
- Koncentruje się na prawach jednostki, a nie na prawach zbiorowości.
- Jest ahistoryczny. Nie ma wykazuje pełnego zrozumienia roli kobiet w historii ani nie przeprowadza żadnej analizy dotyczącej ich podporządkowania (zniewolenia).
- Mechanicznie dąży do wspierania równości formalnej, nie biorąc pod uwagę sytuacji kobiet z różnych środowisk czy warstw społecznych ani ich konkretnych potrzeb czy trudności. W związku z tym dobrze odzwierciedla postulaty klas średnich (białych kobiet z klasy średniej i wyższej w USA czy kobiet z wyższych kast w Indiach), lecz nie te wysuwane przez kobiety z różnych uciskanych grup etnicznych, niskich kast oraz klasy robotniczej.
- Ogranicza się do wprowadzania zmian w prawie, zapewniania dostępu do edukacji i zatrudnienia czy udzielania świadczeń socjalnych, nie kwestionując przy tym tych struktur ekonomicznych i politycznych, które są źródłem patriarchalnej dyskryminacji. Stąd reformistyczne ukierunkowanie liberalizmu, zarówno w teorii, jak i w praktyce.
- Uważa, że państwo jest neutralne i może być zobligowane do podejmowania działań korzystnych dla kobiet, podczas gdy państwo burżuazyjne w krajach kapitalistycznych oraz półkolonialne i półfeudalne państwo indyjskie są patriarchalne w swej istocie i nie będą wspierać walki o wyzwolenie kobiet. Państwo broni interesów klas rządzących, które czerpią korzyści z podległości kobiet i ich zdewaluowanej pozycji społecznej.
- Ponieważ liberalizm koncentruje się na zmianach prawnych oraz programach rządowych skierowanych do kobiet, uważa lobbying i składanie petycji za główne środki, za pomocą których grupy uciskane powinny dążyć do realizacji swoich żądań. Nurt liberalny najczęściej ograniczał swoją działalność do organizowania spotkań i obrad oraz tworzenia petycji wzywających do zmian. Rzadko angażował kobiety na szeroką skalę. Wręcz przeciwnie – liberalne elity obawiają się masowej mobilizacji ubogich kobiet.
Bibliografia:
[1] Zillah Eisenstein „The radical future of liberal feminism”
[2] Harriet Taylor „Uprzywilejowanie kobiet”
[3] Wstęp pochodzi z początku Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, jednak określenie men zastąpiono men and women. W tłumaczeniu użyto Deklaracji niepodległości USA w tłumaczeniu Teresy Pelki, zastępując określenie “ludzie” określeniem “mężczyźni i kobiety” – przyp. tłum.

