Zdemaskuj porno. Fakty kontra mity o seksualności, relacjach i przemocy

Bez­po­śred­ni­mi ofia­ra­mi prze­my­słu sek­su­al­ne­go zawsze są kobie­ty w pro­sty­tu­cji – nie­za­leż­nie od tego, czy jest to pro­sty­tu­cja uwiecz­nio­na na nagra­niu, czy też nie. Seks­biz­nes pocią­ga za sobą jed­nak tak­że szer­sze kon­se­kwen­cje spo­łecz­ne. Szcze­gól­nie wyraź­nie widać to na przy­kła­dzie por­no­gra­fii, któ­rej towa­rzy­szy wie­le mitów i uprosz­czeń baga­te­li­zu­ją­cych jej real­ny wpływ na zdro­wie psy­chicz­ne, roz­wój dzie­ci i mło­dzie­ży, a tak­że jako­ści rela­cji międzyludzkich.

Bada­nia jed­no­znacz­nie wska­zu­ją, że pierw­sze kon­tak­ty z por­no­gra­fią nastę­pu­ją w coraz młod­szym wie­ku, a dłu­go­trwa­ła eks­po­zy­cja na tego typu tre­ści wią­że się z ryzy­kiem uza­leż­nie­nia, utrwa­la­nia uprzed­mio­to­wie­nia kobiet, zabu­rzeń emo­cjo­nal­nych i osła­bie­nia wię­zi spo­łecz­nych. W obli­czu dyna­micz­ne­go roz­wo­ju tech­no­lo­gii – w tym sztucz­nej inte­li­gen­cji – pro­blem ten przy­bie­ra nowe, jesz­cze bar­dziej nie­bez­piecz­ne formy.

Dla­te­go pod­czas tego­rocz­ne­go festi­wa­lu Pol’and’Rock w Cza­plin­ku Bez popro­wa­dził warsz­tat, któ­re­go celem było oddzie­le­nie fak­tów od mitów na temat por­no­gra­fii. Czte­ry człon­ki­nie odczy­ty­wa­ły róż­ne stwier­dze­nia doty­czą­ce por­no­gra­fii, a uczest­nicz­ki i uczest­ni­cy warsz­ta­tu oce­nia­li ich praw­dzi­wość, uży­wa­jąc zie­lo­nych kar­te­czek w przy­pad­ku praw­dy i czer­wo­nych w przy­pad­ku fał­szu. Po każ­dym gło­so­wa­niu chęt­na oso­ba mogła uza­sad­nić swój wybór, a następ­nie jed­na z człon­kiń Bzu – odwo­łu­jąc się do dostęp­nych danych i badań – wyja­śnia­ła, dla­cze­go dane stwier­dze­nie moż­na uznać za praw­dę lub fałsz. 

Jeśli nie uda­ło wam się dotrzeć na warsz­tat – nic stra­co­ne­go! Może­cie spraw­dzić swo­ją wie­dzę na temat por­no­gra­fii poniżej.


1. Średni wiek kontaktu z pornografią wynosi obecnie 15 lat


Odpo­wia­da Mar­le­na Bułanow:

Zgod­nie z rapor­tem NASK „Nasto­lat­ki wobec por­no­gra­fii cyfro­wej” prze­pro­wa­dzo­nym na gru­pie 12-14 i 16-lat­ków śred­ni wiek pierw­sze­go kon­tak­tu z por­no­gra­fią to 11 lat. W przy­pad­ku młod­szych bada­nych (12-14 lat) wiek pierw­sze­go kon­tak­tu z tego typu tre­ścia­mi był niż­szy i wyno­sił mniej niż 11 lat (10,7 l.). Co pią­ty nasto­la­tek (19%) widział tre­ści por­no­gra­ficz­ne, mając mniej niż 10 lat.

Z opu­bli­ko­wa­ne­go w mar­cu tego roku rapor­tu „Inter­net dzie­ci” wyni­ka, że por­no­gra­fię oglą­da 51% dzie­ci w wie­ku 7-14 lat i 54% mło­dzie­ży w wie­ku 15-18 lat. Dzie­ci i mło­dzież spę­dza­ją na oglą­da­niu tre­ści por­no­gra­ficz­nych śred­nio od 10 do 14 minut dzien­nie i oglą­da­ją je przede wszyst­kim na smart­fo­nach. Por­no to trze­cia pod wzglę­dem popu­lar­no­ści kate­go­ria tema­tycz­na tre­ści, z któ­rych korzy­sta­ją dzie­ci i mło­dzież w Inter­ne­cie – zaraz po edu­ka­cji oraz kul­tu­rze i rozrywce. 

Dzie­ci korzy­sta­ją­ce z por­no­gra­fii cha­rak­te­ry­zu­ją się niż­szym stop­niem inte­gra­cji spo­łecz­nej, wyż­szy jest u nich poziom zacho­wań nie­po­żą­da­nych, czę­ściej poja­wia­ją się u nich obja­wy depre­syj­ne, a poza tym pro­ble­mem oka­zu­je się słab­sza więź emo­cjo­nal­na z bli­ski­mi. Oglą­da­nie por­no­gra­fii wią­za­ne jest tak­że z więk­szy­mi skłon­no­ścia­mi do róż­nych form prze­mo­cy, agre­sji (w tym sek­su­al­nej) i nęka­nia. Wie­my rów­nież, że u mło­dzie­ży korzy­sta­ją­cej z por­no­gra­fii mogą wykształ­cić się nie­re­ali­stycz­ne ocze­ki­wa­nia i poglą­dy na temat seksu.


2. Od pornografii można się uzależnić


Odpo­wia­da Alek­san­dra Walter:

Uza­leż­nie­nie powsta­je w trzech fazach: począt­ko­wej satys­fak­cji z kon­tak­tu z czyn­ni­kiem uza­leż­nia­ją­cym, nega­tyw­nych uczuć towa­rzy­szą­cych odsta­wie­niu oraz ocze­ki­wa­nia na ponow­ny kon­takt i wystą­pie­nie pozy­tyw­ne­go odczu­cia. Powta­rza­ją­cy się kon­takt z sub­stan­cją uza­leż­nia­ją­cą powo­du­je wzrost tole­ran­cji na nią, co skut­ku­je zwięk­sze­niem zapo­trze­bo­wa­nia oraz pogłę­bie­niem nega­tyw­nych odczuć w trak­cie odsta­wie­nia (nega­tyw­ne wzmoc­nie­nie). Naprze­mien­ny zalew i nie­do­bór neu­ro­prze­kaź­ni­ków skut­ku­je pato­lo­gicz­ny­mi zmia­na­mi neu­ro­pla­stycz­ny­mi, zabu­rze­nia­mi moty­wa­cji, zdol­no­ści samo­re­gu­la­cji i samo­kon­tro­li, co w efek­cie zwięk­sza skłon­ność do uży­wa­nia sub­stan­cji uza­leż­nia­ją­cej – i koło się zamyka.

Mecha­nizm uza­leż­nie­nia od por­no­gra­fii dzia­ła ana­lo­gicz­nie do pro­ce­su uza­leż­nie­nia od sub­stan­cji psy­cho­ak­tyw­nych czy hazar­du. W trak­cie badań obra­zo­wych, wyko­rzy­stu­ją­cych tech­no­lo­gię ozna­cza­nia akty­wa­cji ośrod­ków w mózgu na pod­sta­wie wzro­stu ukrwie­nia, stwier­dzo­no, że u bada­nych osób uza­leż­nio­nych od oglą­da­nia por­no­gra­fii w trak­cie kon­tak­tu z tre­ścia­mi por­no­gra­ficz­ny­mi akty­wu­ją się te same obsza­ry mózgo­wia, co u osób uza­leż­nio­nych od alko­ho­lu i nar­ko­ty­ków mają­cych kon­takt z uza­leż­nia­ją­cą substancją.

Oglą­da­nie por­no­gra­fii osła­bia nie­ja­ko czuj­ność mózgo­wej kory przed­czo­ło­wej na two­rze­nie nega­tyw­ne­go nawy­ku, zabu­rza kon­tro­lę impul­sów oraz umie­jęt­ność osią­gnię­cia tzw. odro­czo­nej gra­ty­fi­ka­cji. Uwa­ża się rów­nież, że w kon­tek­ście rela­cji sek­su­al­nych por­no może być dla mózgu hiper­sty­mu­lan­tem, wobec któ­re­go dotych­cza­so­we „natu­ral­ne” sty­mu­lan­ty sta­ną się zbyt sła­be – za mało będą sty­mu­lo­wać układ nagro­dy – tak, że oglą­da­nie por­no­gra­fii sta­nie się nie­za­stę­po­wal­nym roz­wią­za­niem na roz­bu­dze­nie i zaspo­ko­je­nie pod­nie­ce­nia seksualnego.


3. Pornografia może być bezpieczna, jeśli potraktujemy ją jako fantazję


Odpo­wia­da Wero­ni­ka Brykalska:

Fan­ta­zje ero­tycz­ne to natu­ral­nie poja­wia­ją­ce się obra­zy lub sce­na­riu­sze, któ­re – spon­ta­nicz­nie lub świa­do­mie przy­wo­ły­wa­ne – słu­żą pobu­dze­niu indy­wi­du­al­nych pra­gnień sek­su­al­nych. Ujaw­nia­ją się w nich nie tyl­ko indy­wi­du­al­ne pre­fe­ren­cje, cechy oso­bo­wo­ści, ale i warun­ki spo­łecz­ne, w któ­rych doj­rze­wa­li­śmy. Fan­ta­zje mogą rów­nież wska­zy­wać, cze­go potrze­bu­je­my w życiu poza­sek­su­al­nym. Jeże­li kobie­ta fan­ta­zju­je o byciu ude­rzo­ną w trak­cie sto­sun­ku, to może sobie zadać pyta­nie: dla­cze­go? Por­no­gra­fia jed­nak nie tyl­ko bez­re­flek­syj­nie powta­rza patriar­chal­ne nar­ra­cje, ale i narzu­ca fan­ta­zje, utrud­nia­jąc odczy­ty­wa­nie wewnętrz­nych komu­ni­ka­tów. Co wię­cej, zda­rza się, że przez oglą­da­nie por­no­gra­fii ludzie prze­sta­ją fan­ta­zjo­wać w ogó­le, bo włą­cze­nie nagra­nia sta­je się prost­sze. Korzy­sta­nie z por­no­gra­fii wyja­ła­wia fan­ta­zje, bo prze­sta­ją one dzia­łać na nas stymulująco.

Bada­nia wyka­zu­ją, że u osób korzy­sta­ją­cych z por­no­gra­fii inter­ne­to­wej układ nagro­dy reagu­je sła­biej na real­ny kon­takt sek­su­al­ny, a sil­niej na bodź­ce sztucz­ne. Sta­ły napływ dopa­mi­ny pro­wa­dzi do zmniej­sze­nia licz­by jej recep­to­rów, co skut­ku­je osła­bie­niem satys­fak­cji i poszu­ki­wa­niem coraz moc­niej­szych tre­ści. Zmie­nia się tak­że spo­sób postrze­ga­nia rela­cji. Seks zosta­je spro­wa­dzo­ny do aktu fizycz­ne­go, a bli­skość i komu­ni­ka­cja tra­cą zna­cze­nie. Inny eks­pe­ry­ment dowiódł, że męż­czyź­ni oglą­da­ją­cy prze­sek­su­ali­zo­wa­ne wize­run­ki kobie­ty nie akty­wu­ją obsza­rów mózgu odpo­wie­dzial­nych za roz­po­zna­wa­nie twa­rzy – zaczy­na­ją trak­to­wać je jak obiek­ty, a nie osoby.

W efek­cie por­no­gra­fia nie tyl­ko uza­leż­nia od coraz sil­niej­szych bodź­ców, ale też utrwa­la uprzed­mio­to­wie­nie kobiet i zuba­ża życie sek­su­al­ne. Nie jest neu­tral­ną fan­ta­zją, lecz czyn­ni­kiem zmie­nia­ją­cym mózg i spo­sób postrze­ga­nia dru­gie­go człowieka.


4. Oglądanie pornografii może mieć wpływ na zwiększenie przemocowych zachowań w rzeczywistym życiu


Odpo­wia­da Alek­san­dra Walter:

W 2010 roku wyko­na­no bada­nie czyn­no­ścio­we mózgów osób oglą­da­ją­cych por­no­gra­fię. W trak­cie eks­pe­ry­men­tu poka­zy­wa­no im kobie­ty w nie­wy­róż­nia­ją­cych się, miej­skich stro­jach oraz kobie­ty wysty­li­zo­wa­ne w prze­sek­su­ali­zo­wa­ny spo­sób. Uczest­ni­kom bada­nia pole­co­no przy­pi­sać do wize­run­ków poszcze­gól­nych kobiet nazwy czyn­no­ści wyko­ny­wa­nych w pierw­szej lub trze­ciej oso­bie. Oka­za­ło się, że oso­by bada­ne znacz­nie chęt­niej przy­pi­sy­wa­ły kobie­tom ubra­nym w prze­sek­su­ali­zo­wa­ny spo­sób czyn­no­ści wyko­ny­wa­ne w trze­ciej oso­bie – jako przed­mio­tom czyn­no­ści, a nie ich podmiotom.

Tre­ści, któ­re kon­su­mu­je­my, wpły­wa­ją na to, jak postrze­ga­my rze­czy­wi­stość. Bada­nia doty­czą­ce por­no­gra­fii kon­se­kwent­nie wska­zu­ją, że oso­by mają­ce regu­lar­ny kon­takt z mate­ria­ła­mi, w któ­rych kobie­ty uka­zy­wa­ne są jako obiek­ty słu­żą­ce zaspo­ka­ja­niu potrzeb sek­su­al­nych, mają więk­sze ten­den­cje do uprzed­mio­to­wie­nia i dehu­ma­ni­za­cji innych osób. Oso­by te są rów­nież bar­dziej skłon­ne do akcep­to­wa­nia zja­wisk zwią­za­nych z prze­mo­cą wobec kobiet, w tym prze­mo­cą o cha­rak­te­rze seksualnym.

Sta­ty­stycz­ny użyt­kow­nik por­ta­li z tre­ścia­mi por­no­gra­ficz­ny­mi nawet w 90% przy­pad­ków spo­ty­ka się z mate­ria­ła­mi zawie­ra­ją­cy­mi prze­moc. Por­no­gra­fia jest jed­nym z fila­rów prze­mo­cy wobec kobiet – i dopó­ki jej ist­nie­nie będzie powszech­nie akcep­to­wa­ne, dopó­ty nie osią­gnie­my real­ne­go rów­no­upraw­nie­nia ani bezpieczeństwa.


5. Wspólne oglądanie pornografii dobrze wpływa na związek


Odpo­wia­da Wero­ni­ka Brykalska:

Bada­nia nauko­we od lat poka­zu­ją, że por­no­gra­fia szko­dzi zarów­no oso­bom, któ­re z niej korzy­sta­ją, jak i ich part­ner­kom i part­ne­rom. Uza­leż­nia, izo­lu­je, zwięk­sza agre­sję, znie­kształ­ca obraz sek­su­al­no­ści i rela­cji, a tak­że obni­ża poczu­cie wła­snej war­to­ści. Skut­ki te nie koń­czą się na jed­no­st­ce – prze­ni­ka­ją do życia rodzin­ne­go i intym­ne­go, pogar­sza­jąc jakość rela­cji i wię­zi emocjonalnych.

Oso­by korzy­sta­ją­ce z por­no­gra­fii coraz czę­ściej mają trud­no­ści z pobu­dze­niem sek­su­al­nym bez sztucz­nych bodź­ców, tra­cą zain­te­re­so­wa­nie sek­sem z part­ner­ką, czę­ściej dopusz­cza­ją się zdrad. Part­ner­ki męż­czyzn oglą­da­ją­cych por­no­gra­fię czę­sto czu­ją się nie­wy­star­cza­ją­ce, zagro­żo­ne czy wręcz zmu­sza­ne do prak­tyk, któ­re wykra­cza­ją poza ich stre­fę kom­for­tu. Towa­rzy­szy temu spa­dek satys­fak­cji sek­su­al­nej, emo­cjo­nal­nej bli­sko­ści i zaufa­nia, a tak­że wzrost agre­sji psy­chicz­nej w relacji.

Nie może­my też igno­ro­wać kon­se­kwen­cji spo­łecz­nych. Por­no­gra­fia nor­ma­li­zu­je trak­to­wa­nie kobiet jak obiek­tów, a nie jak osób. Pogłę­bia nie­rów­no­ści i wprost prze­kła­da się na to, jak kobie­ty czu­ją się w rela­cjach intym­nych – zdo­mi­no­wa­ne, oce­nia­ne, zagro­żo­ne. Dla­te­go nie może­my dać się zwieść nar­ra­cji, że wspól­ne oglą­da­nie por­no­gra­fii „ratu­je zwią­zek”. W rze­czy­wi­sto­ści osła­bia wię­zi, nisz­czy komu­ni­ka­cję i odbie­ra rela­cjom to, co naj­waż­niej­sze – wza­jem­ny sza­cu­nek i bliskość.


6. Osoby występujące w filmach pornograficznych najczęściej robią to dobrowolnie


Odpo­wia­da Julia Kopiczyńska:

Podob­nie jak w przy­pad­ku innych prze­stępstw, zdo­by­cie pre­cy­zyj­nych danych na temat ilo­ści fil­mów por­no­gra­ficz­nych, któ­re powsta­ły wbrew woli widocz­nych w nich osób, jest trud­ne. Mimo to ist­nie­ją prze­słan­ki pozwa­la­ją­ce osza­co­wać ska­lę zjawiska.

W 2020 roku ini­cja­ty­wa Traf­fic­kin­ghub nagło­śni­ła pro­blem powią­za­nia Por­n­hu­ba z han­dlem ludź­mi w celach sek­su­al­nych. Zwró­co­no uwa­gę, że naj­więk­sza stro­na por­no­gra­ficz­na na świe­cie, dzię­ki mini­mal­nej wery­fi­ka­cji mate­ria­łów, pozwa­la­ła na publi­ko­wa­nie i mone­ty­zo­wa­nie nagrań przed­sta­wia­ją­cych wyko­rzy­sty­wa­nie sek­su­al­ne nie­let­nich, intym­ne nagra­nia kobiet nie­świa­do­mych, że są fil­mo­wa­ne, mate­ria­ły typu reven­ge porn i wie­le innych nagrań powsta­łych w wyni­ku prze­stępstw. W arty­ku­le „The Chil­dren Of Por­n­hub” (2020) opi­sa­no kon­kret­ne histo­rie nasto­let­nich dziew­czyn, któ­re padły ofia­rą takiej poli­ty­ki. Nagra­nia wyłu­dzo­ne pod­stę­pem tra­fia­ły bez ich zgo­dy do inter­ne­tu, gro­ma­dząc nawet kil­ka­set tysię­cy wyświe­tleń. Dodat­ko­wo Por­n­hub umoż­li­wiał pobie­ra­nie fil­mów na wła­sny kom­pu­ter, co spra­wia­ło, że nawet po ich usu­nię­ciu z plat­for­my nagra­nia nadal krą­ży­ły w nie­po­li­czal­nej licz­bie kopii. Naj­czę­ściej wpi­sy­wa­ne na Por­nu­bie fra­zy suge­ru­ją, że popyt na takie nagra­nia jest ogrom­ny. Naj­po­pu­lar­niej­szą kate­go­rią w por­no­gra­fii jest „nasto­lat­ka”. Na hasło „mło­da azjat­ka” Por­n­hub ofe­ru­je 26 tysię­cy fil­mów i suge­ru­je podob­ne wyszu­ki­wa­nia, takie jak „drob­na nasto­let­nia azjat­ka”, „mło­da malut­ka nasto­lat­ka” czy „mło­da dziew­czy­na”. Nawet jeśli aktor­ki są for­mal­nie peł­no­let­nie, sama popu­lar­ność takiej kate­go­rii budzi poważ­ne wątpliwości.

Dopie­ro lata pre­sji na fir­mę Aylo (wła­ści­cie­la Por­n­hu­ba, Red­tu­be, YouPorn i innych ser­wi­sów) dopro­wa­dzi­ły do zmia­ny. Od 30 czerw­ca 2025 wszyst­kie fil­my publi­ko­wa­ne na tych stro­nach – zarów­no nowe, jak i ist­nie­ją­ce – muszą być zwe­ry­fi­ko­wa­ne na pod­sta­wie dowo­dów oso­bi­stych, by potwier­dzić peł­no­let­niość osób wystę­pu­ją­cych w materiałach.

To jed­nak nie usu­wa pro­ble­mu: rów­nież świa­dec­twa doro­słych byłych akto­rek peł­ne są opi­sów prze­mo­cy, mani­pu­la­cji i łama­nia gra­nic. Wie­le z nich zaczy­na­ło w mło­dym wie­ku, czę­sto zaraz po szko­le śred­niej. Nagra­nia trwa­ły wie­le godzin, a sce­ny były bar­dziej eks­tre­mal­ne niż usta­la­no – obej­mo­wa­ły m.in. dusze­nie, bicie i bole­sną pene­tra­cję. Na porząd­ku dzien­nym było też zaży­wa­nie sub­stan­cji odu­rza­ją­cych – trak­to­wa­nych nie­mal jako waru­nek koniecz­ny, by wytrzy­mać realia bran­ży. Utrud­nia to jed­no­cze­śnie odej­ście z prze­my­słu. Moty­wa­cją do roz­po­czę­cia „karie­ry” naj­czę­ściej jest despe­ra­cja finan­so­wa i wizja szyb­kie­go zarobku.

Pyta­nie, czy mate­ria­ły wypro­du­ko­wa­ne w takich warun­kach moż­na nazwać dobro­wol­ny­mi, nie ma jed­no­znacz­nej odpo­wie­dzi. Por­no­gra­fia, nawet jeśli nie jest bez­po­śred­nio wyni­kiem han­dlu ludź­mi, czę­sto nosi zna­mio­na wyko­rzy­sty­wa­nia i może być rów­nie szko­dli­wa. Nigdy nie mamy pew­no­ści, że dany film powstał w etycz­nych warun­kach, a oso­by w nim widocz­ne są na pew­no peł­no­let­nie, nie wystę­pu­ją pod przy­mu­sem ani czy wciąż chcą, by nagra­nie było dostęp­ne w internecie.


7. Pornografia tworzona za pomocą AI to problem głównie gwiazd i celebrytek


Odpo­wia­da Mar­le­na Bułanow:

Por­no­gra­fia two­rzo­na przy uży­ciu sztucz­nej inte­li­gen­cji sta­no­wi poważ­ny pro­blem i zagro­że­nie dla wszyst­kich użyt­kow­ni­ków Inter­ne­tu, ale w szcze­gól­no­ści dla kobiet. Z danych z 2023 roku wyni­ka, że por­no gene­ro­wa­ne przez AI sta­no­wi aż 98% wszyst­kich deepfake’ów, czy­li obra­zów i wideo prze­ro­bio­nych lub wyge­ne­ro­wa­nych za pomo­cą AI. W 99% przy­pad­ków przed­sta­wia­ją one kobie­ty. Co wię­cej, 7 z 10 naj­więk­szych stron por­no­gra­ficz­nych zawie­ra takie mate­ria­ły. W 2023 roku licz­ba wyświe­tleń takich tre­ści na dzie­się­ciu naj­więk­szych ser­wi­sach por­no­gra­ficz­nych prze­kro­czy­ła 300 milionów.

Praw­dą jest, że prze­wa­ża­ją­ca część por­no­gra­ficz­nych deepfake’ów w Inter­ne­cie to wize­run­ki gwiazd i cele­bry­tek, a naj­czę­ściej wyko­rzy­sty­wa­ną w ten spo­sób gru­pą są pio­sen­kar­ki pocho­dzą­ce z Korei Połu­dnio­wej. Nie ozna­cza to jed­nak, że żad­na z nas nie może stać się ofia­rą por­no­gra­fii two­rzo­nej za pomo­cą AI. Coraz czę­ściej zda­rza się, że taka prze­moc doty­ka też dziew­czyn­ki w szko­łach na całym świe­cie. Two­rze­nie tego typu tre­ści jest obec­nie łatwo dostęp­ne, a w wie­lu przy­pad­kach – darmowe.

W 2024 roku na plat­for­mie X por­no­gra­ficz­ne deepfake’i z wize­run­kiem Tay­lor Swift wyświe­tlo­no w cią­gu kil­ku godzin ponad 50 milio­nów razy. W odpo­wie­dzi Sta­ny Zjed­no­czo­ne pod­ję­ły kro­ki praw­ne, mają­ce na celu szyb­sze usu­wa­nie takich mate­ria­łów z sie­ci oraz kara­nie za ich publi­ka­cję. W Pol­sce wciąż nie ist­nie­ją regu­la­cje, któ­re sku­tecz­nie zapo­bie­ga­ły­by temu zjawisku.


8. Poszczególne kraje już teraz wprowadzają przepisy ograniczające dostęp do pornografii


Odpo­wia­da Julia Kopiczyńska:

Dys­ku­sja o nega­tyw­nym wpły­wie por­no­gra­fii na odbior­ców, zwłasz­cza młod­szych, w ostat­nich latach zysku­je na popu­lar­no­ści w kra­jach zachod­nich. Coraz wię­cej państw wpro­wa­dza lub pla­nu­je wpro­wa­dzić prze­pi­sy regu­lu­ją­ce dostęp do takich treści.

Fran­cja od czerw­ca 2025 roku wyma­ga, aby użyt­kow­ni­cy stron por­no­gra­ficz­nych potwier­dza­li wiek za pomo­cą kar­ty ban­ko­wej lub doku­men­tu toż­sa­mo­ści. Wery­fi­ka­cja odby­wa się poza stro­ną z mate­ria­ła­mi dla doro­słych, co mini­ma­li­zu­je ryzy­ko naru­sze­nia pry­wat­no­ści. Decy­zja wywo­ła­ła sprze­ciw kon­cer­nu Aylo (wła­ści­cie­la m.in. Por­n­hu­ba, Red­tu­be, YouPorn), któ­ry w pro­te­ście na trzy tygo­dnie zablo­ko­wał dostęp do swo­ich ser­wi­sów we Fran­cji. To istot­ne, ponie­waż Fran­cja jest dru­gim – po USA – ryn­kiem Por­n­hu­ba, odpo­wia­da­ją­cym za 12% wejść na stronę.

Podob­na sytu­acja mia­ła miej­sce w Tek­sa­sie w 2024 roku. Tam rów­nież wpro­wa­dzo­no obo­wią­zek wery­fi­ka­cji wie­ku użyt­kow­ni­ków. Aylo, zamiast dosto­so­wać się do pra­wa, cał­ko­wi­cie wyco­fa­ło swo­je ser­wi­sy z ryn­ku tek­sań­skie­go i do dziś pozo­sta­ją one tam nie­do­stęp­ne. Fakt, że fir­ma zre­zy­gno­wa­ła z tak dużych ryn­ków zamiast wdro­żyć regu­la­cje, rodzi pyta­nia o rze­czy­wi­sty odse­tek nie­peł­no­let­nich użytkowników.

W Anglii Walii od czerw­ca 2025 roku zaka­za­ne jest two­rze­nie, powie­la­nie i posia­da­nie por­no­gra­fii przed­sta­wia­ją­cej dusze­nie. To ele­ment rzą­do­wej stra­te­gii wal­ki z mizo­gi­nią i prze­mo­cą wobec kobiet. Wśród pozo­sta­łych 32 reko­men­da­cji zna­lazł się m.in. zakaz fil­mów por­no­gra­ficz­nych o tema­ty­ce kazi­rod­czej oraz apli­ka­cji typu nudi­fy, któ­re przy uży­ciu AI prze­ra­bia­ją dowol­ne zdję­cie tak, by przed­sta­wia­ło widocz­ną na nich oso­bę w sek­su­al­ny sposób.

Szwe­cja od lip­ca 2025 roku kry­mi­na­li­zu­je pła­ce­nie za two­rze­nie por­no­gra­ficz­nych nagrań, np. przez plat­for­my typu Only­Fans. Kupo­wa­nie już ist­nie­ją­cych mate­ria­łów pozo­sta­je legal­ne, podob­nie jak two­rze­nie tre­ści z wła­snym udzia­łem. To roz­sze­rze­nie tzw. mode­lu nor­dyc­kie­go, w któ­rym karze się klien­tów usług sek­su­al­nych, a nie oso­by je świadczące.

Opi­sa­ne roz­wią­za­nia poka­zu­ją rosną­ce zain­te­re­so­wa­nie państw zachod­nich ogra­ni­cza­niem dostę­pu do por­no­gra­fii, zwłasz­cza dla osób mało­let­nich. Mogą stać się inspi­ra­cją tak­że dla Pol­ski, gdzie ta sfe­ra inter­ne­tu wciąż pozo­sta­je prak­tycz­nie nieuregulowana.