WSPIERAMY OSOBY 
Z DOŚWIADCZENIEM PROSTYTUCJI

Naszą misją jest grun­tow­na pomoc kobie­tom uwi­kła­nym w prze­mysł sek­su­al­ny poprzez inter­wen­cje kry­zy­so­we, pro­mo­cję odpo­wied­nich mode­li praw­nych i two­rze­nie prze­strze­ni dla femi­ni­stycz­ne­go gło­su w pol­skim Internecie.

  • Świadectwo przetrwanki Patrycji

    Świadectwo przetrwanki Patrycji

    W pro­sty­tu­cję weszłam, mając 17 lat. Pozo­sta­łam w niej przez kolej­ne lata, aż do koń­ca stu­diów magi­ster­skich. Przez część moje­go życia funk­cjo­no­wa­łam w śro­do­wi­sku, w któ­rym prze­moc, nar­ko­ty­ki, gwał­ty, wyko­rzy­sty­wa­nie sta­ły się codzien­no­ścią. Wie­lo­krot­nie byłam odu­rza­na przez klien­tów. Wie­lo­krot­nie byłam przez nich bita. Zda­rza­ły się sytu­acje, w któ­rych napraw­dę bałam się o swo­je życie. A mimo to wra­ca­łam? Chy­ba po prostu…

    Czy­taj dalej

  • „Z tego, co słyszałam, to żyją.” W jaki sposób była sutenerka ociepla swój wizerunek?

    „Z tego, co słyszałam, to żyją.” W jaki sposób była sutenerka ociepla swój wizerunek?

    „Emi P.  – głów­na boha­ter­ka fil­mu i książ­ki o dziew­czy­nach w Duba­ju. Słyn­na sute­ner­ka, kró­lo­wa naj­więk­szej sek­sa­fe­ry w Pol­sce, przy­ja­ciół­ka arab­skich ksią­żąt i szej­ków oraz naj­po­tęż­niej­szych męż­czyzn w naszym kra­ju. Wła­ści­ciel­ka akt, któ­rych ujaw­nie­nie znisz­czy­ło­by karie­ry wie­lu zna­nych męż­czyzn i kobiet. Za dzia­łal­ność sute­ner­ską ska­za­na na dzie­więć mie­się­cy wię­zie­nia i pozba­wio­na war­te­go kil­ka milio­nów mająt­ku.” Tak gło­si opis książ­ki „Jak roz­pę­ta­łam naj­więk­szą seksaferę…

    Czy­taj dalej



KIM JESTEŚMY?

Ludzie nie wie­dzą, jak to wyglą­da napraw­dę. Ile oble­śnych face­tów pisze, bo chcą upra­wiać seks z dziew­czy­na­mi, któ­re są w wie­ku ich córek. Zazwy­czaj piszą, że chcą cał­ko­wi­cie cię zeszma­cić, pyta­ją, czy za tro­chę wię­cej pie­nię­dzy mogą zro­bić z tobą dosłow­nie wszyst­ko. Jeśli dasz im zezwo­le­nie, nie ma już powro­tu, zda­jesz się na ich łaskę. Nie ma cze­goś takie­go jak two­je granice.

Laura

„​​Nie jestem już pew­na, czy zamiesz­ku­ję wła­sne cia­ło. Zma­gam się ze sta­łą dere­ali­za­cją i nawra­ca­ją­cy­mi myśla­mi samo­bój­czy­mi. Nie wiem, czy będę kie­dy­kol­wiek w sta­nie nawią­zać ludz­ką rela­cję – taką, w któ­rej poczu­ję się bez­piecz­na i pozwo­lę sobie opu­ścić gar­dę. Jestem w cią­głej uciecz­ce, goni­twie. Bie­gnę, będąc utwier­dzo­ną w prze­świad­cze­niu, że ten pościg nigdy się nie skończy”.

gabe

„​Spo­ty­ka­nie się z nimi [klien­ta­mi] przy­po­mi­na­ło hazard. Tyl­ko ja cią­gle tra­ci­łam, ale za każ­dym razem, gdy otrzy­my­wa­łam pie­nią­dze wydzie­la­ła się znacz­na ilość dopa­mi­ny. Chcia­łam z tym skoń­czyć, ale nie mogłam. Dener­wo­wa­ły mnie ich tele­fo­ny, to że się we mnie zako­chi­wa­li, to że nie sza­no­wa­li moje­go zda­nia, prze­kra­cza­li moje gra­ni­ce, nie rozu­mie­li moje­go „nie”, lecz ja i tak nadal się z nimi spotykałam”.

Anonimowa przetrwanka

„Miesz­kam w kra­ju, gdzie pro­sty­tu­cja jest legal­na od daw­na. Nie spra­wi­ło to, że pra­cow­ni­cy sek­su­al­ni są darze­ni więk­szym sza­cun­kiem spo­łe­czeń­stwa. Wciąż czę­sto mówi się o nich uży­wa­jąc wul­gar­nych okre­śleń, czy prze­ciw­nie – bar­dzo ostroż­ny­mi sło­wa­mi i ści­sza­jąc głos. Jestem jak naj­bar­dziej za zdję­ciem z nas styg­ma­ty­za­cji. Ale zmia­na [libe­ra­li­za­cja] prze­pi­sów tego nie zapewni”.

Anonimowa przetrwanka


WESPRZYJ NAS